Henryk Szylkin - Ponary

Helenie Pasierbskiej

Doły mordowanych i morderców laski,
Wnukowie nie wiedzą, że to dziadków zbrodnia.
Nikt nie zapalał ofiarnej pochodni.
Nie jęknęły dzwony – aż po dzień ostatni.

Dziś stoją tu krzyże. Wokół zło milczenia.
Czyżby już nieważne zbrodni grzechy stare?
Groby nie pękają, nie krzyczą ofiary.
Stłumiono je kłamstwem i pokryto cieniem.
Opodal krzyż inny – poległych powstańców,
Polak i Litwin walczył tu z Moskalem,
Umierali razem otwierając szansę
prawnukom, by kiedyś zostali zbratani,
Niech więc świecą prawdą w Ponarach pochodnie,
A świecą tak długo póki w cieniu zbrodnia.

Helenie Pasierbskiej

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież