• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Irena Batura - Strata

    Niebieskie oczy
    zapatrzone we wspomnienia
    nieduży wzrost
    nadrabia wojskową postawą
    Twarz ukrył w zaroście
    z latami coraz jaśniejszym
    Mówią ludzie:
    przed wojną był szpiegiem
    i nadal się ukrywa
    Chałupkę kupił w Sejnach
    po ich wschodniej stronie
    niedaleko rzeki Marychy
    - Jeszcze bliżej niej – w Zelwie
    drugą działkę nabyłem
    Na niej w starej chacie
    umieściłem drewnianą łódź
    tylko trochę dziurawą
    Jak wróci Polska
    spuszczę nią na Marychę
    popłynę z nurtem do Niemna
    potem pod prąd Wilią
    i będę już w Janowie
    na mojej ziemi
    a może i z domu co zostało
    - Tacy goście przyszli
    muszę podjąć honorowo
    a mam czym
    Wprawdzie czterdzieści lat
    trzymałem
    na powitanie z Janowem
    ale tacy goście
    Uciekając w 1940  z majątku
    zabrałem czterdzieści butelek
    alkoholu
    na rozwitanie
    Wyciąga spod łóżka kuferek
    okuty metalem
    obciągnięty skórą
    Z szyi zdejmuje sznurek z kluczykiem
    Szczęk kłódki
    Z dumą wyjmuje zalakowaną butelkę
    waży ją w dłoni i blednie
    Pusta jest
    Następne też
    Oglądamy lak
    nienaruszony
    Pociemniała chata od smutku gospodarza
    Ani gości nie uczci
    ani ojcowizny nie powita
    Nasz dziwny przyjaciel
    zmarł w Sejnach w 1986 roku

    Białystok – IPN 9 marca 2012 r.


    9 grudnia 2010


    W poszukiwaniu dziedzictwa Giuseppe di Sacco

    Prolog

    Wędrujemy w poszukiwaniu śladów
    po Babińskiej Budzie
    Józef di Sacco – budowniczy Jego Królewskiej Mości
    z żoną Franciszką z Mańkowskich (też artystów)
    urządzili
    otrzymaną z rąk ostatniego polskiego króla
    emfiteuzę
    tu gdzie teraz Józefowo i Franciszkowo

    I
    Grunt pachnie dawnymi wiekami
    Ziemia starych drzew
    i dawnych dróg wiodących do Grodna
    Obecni mieszkańcy
    w zamyśleniu patrzą w nasze ślady na piasku
    Drewniane ściany domów
    odbijają ciepło słońca

    II
    Stara kobieta
    patrzy w ślady które mają powstać
    i nam w oczy
    zostańcie ze mną
    choć na chwilkę
    niech i ja mam gości
    posiedźcie w moim domu
    w Pijawnym Małym
    Posłuchamy razem
    jak mnie ziemia wzywa
    Ciepłem zachodzącego słońca
    zachęcają ściany
    Ich mieszkanka choć wiele przeżyła
    o Babińskiej Budzie nie słyszała
    Może to tam
    gdzie wielkie modrzewie

    styczeń 2010