Roman Sidorkiewicz - Estońskie rysie wzbogacają naszą faunę

Ryś jest w Polsce gatunkiem bardzo rzadkim. Ten trzeci z europejskich drapieżników, po niedźwiedziu i wilku, był bliski wyginięcia. Do XVIII wieku był w całej Polsce, lecz został wytępiony całkowicie na zachód od Wisły. Obecnie w naszym kraju jest raptem około 200 osobników, co nie gwarantuje rozwoju gatunku i różnorodności genetycznej.
W tej sytuacji ryś został wpisany do Czerwonej Księgi jako gatunek szczególnie chroniony.
WWF-światowa organizacja ochrony zwierząt zadziałała. Razem z Unią Europejską i naszym rządem ustanowiono projekt "Program Ochrony Dla Gatunku LYNX LYNX", czyli rysia. Projekt ten jest finansowany w 85% przez UE ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz w 15% ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Ryś w Polsce występuje w dwóch rejonach: w Karpatach- ok.100 sztuk oraz w północno-wschodniej części kraju, w tym w województwie podlaskim 65 sztuk i w Kampinosie 25 sztuk. Populacje te różnią się genetycznie na tyle, że nie mogą się mieszać.
W roku 1995 gatunek ten został objęty ścisłą ochroną, jego naturalne otoczenie także. Pomimo tejże ochrony nie zanotowano wzrostu liczebnego ani ekspansji rysia na nowe tereny. Głównym czynnikiem utrudniającym prawidłowe funkcjonowanie i rozwój drapieżnika jest uproszczona struktura lasów /bez poszycia/,infrastruktura drogowa, mała baza pokarmowa i kłusownictwo.
Strategicznym celem winno być odtworzenie populacji tego gatunku poprzez:
1. Wykup i zalesienie gruntów celem odtworzenia korytarzy ekologicznych
2.Poprawę struktury środowiska leśnego
3.Monitorowania liczebności rysiów i ich ofiar - saren i jeleni
4. Konstruowanie przejść dla zwierząt przez drogi i tory kolejowe
5. Działania zmierzające do rozszerzenia zasięgu przez reintrodukcję
Ryś jest ssakiem drapieżnym. Posiada bardzo krótki ogon zakończony czarną końcówką oraz trójkątne uszy zwieńczone długimi pędzelkami włosów. Samce dochodzą do wagi 20 kg, samice do 17 kg.
Ryś występuje tylko w lasach, dlatego pola użytkowane przez człowieka są dla niego w praktyce nie do przebycia. Różnią się bardzo od innego drapieżnika- wilka, który z łatwością przemieszcza się przez lasy, pola rzeki. Dodam, że zagnieździł się ostatnio na Pomorzu i w Lubuskiem.
Drzewostan, w którym ryś żyje musi być zróżnicowany pod względem zadrzewienia, poszycia, występowania martwych drzew, wykrotów, zakrzaczeń, młodników i polan.
Podstawowym pokarmem są dzikie ssaki kopytne:sarna-60 do 70%,jelenie -20 do 30% oraz drobne zwierzęta - zające, gryzonie, ptaki.
Rysie potrafią wędrować w poszukiwaniu nie zajętych terenów. Trasa musi być jednak wyłącznie zalesiona.
W Europie liczba tego gatunku wynosi 8000 osobników. Niewiele. Występuje na Inflantach w Rosji i Skandynawii. Ponadto nieduża grupa żyje w Karpatach.
Litwa objęła ten gatunek ścisłą ochroną podobnie jak my. W pozostałych krajach ryś jest zwykłą łowną zwierzyną, gdyż nie ma tam zagrożenia dla gatunku.
Liczebność rysiów w Polsce i na Inflantach jest następująca:
Estonia - 1000 osobników
Łotwa - 800
Litwa - 250
Polska - 200
W Polsce obszar występowania rysia to ok. 10 800 km2, co stanowi tylko 12 % powierzchni lasów. Specjaliści uważają, że jest jeszcze miejsce dla rysiów o powierzchni 15 000 km2 obecnie niezasiedlonych, a spełniających ich wymagania.
Największym jednak czynnikiem decydującym o trwałości populacji jest tzw. fragmentacja środowiska. Pokrywa leśna musi być ciągła, wtedy to populacja tych drapieżników może wykazać zdolności regeneracyjne.
Program ochrony przewiduje utrzymanie i rozwój populacji rysia na terytorium Polski.
Gatunek ten jest naturalnym elementem ekosystemu pełniącym ważną rolę w kontrolowaniu liczebności saren i jeleni.
Polska musi zmienić strukturę lasów. Przeważa monokultura bez podszytu /np. tzw. Puszcza Bydgoska/
Ryś, choć nieduży, ma ogromny apetyt. Zapotrzebowanie roczne jednego osobnika to 50 saren i 18 jeleni. Imponująca ilość. Na pewno koliduje to z interesami myśliwych.
Jak już wspomniałem od roku 1995 zwierzę to jest pod ścisłą ochroną. Jednak brak ekspansji po 18 latach oznacza, że rysie nie są zdolne do rozwoju, do pokonywania otwartych przestrzeni i kolonizowania nowych terytoriów.
Potrzebna jest zatem ingerencja człowieka. To tzw. reintrodukcja rysia. Osobniki do tej operacji winny być pozyskiwane z zewnątrz kraju. Najlepiej z Estonii. Mają one podobną strukturę genetyczną.
Rysie odłowione poza Polską i później wypuszczane na wolność winny być trwale oznakowane czipami. Cały proces introdukcji musi być ściśle kontrolowany.
Priorytetowym obszarem do tych działań są Puszcza Piska i lasy Napiwodzko-Romnickie koło Nidzicy. Tamże do niedawna żyły. Do dnia 5 stycznia 1989 roku, kiedy to odstrzelono ostatnią grupę rodzinną - matkę z dwojgiem młodych. Pomyśleć, że to tak niedawno. Nie można to nazwać inaczej jak barbarzyństwo grupy myśliwych spod znaku św. Huberta. Sprawa ucichła, nikomu nic się nie stało, nikt nie poniósł kary.
Jak wygląda w skrócie introdukcja? - W środku lasu wybudowano woliery, w których umieszczono dorosłe osobniki. Tam rodzą się młode. Woliera jest tak skonstruowana, że od pierwszych dni życia młode mogą wychodzić na zewnątrz przez małe przejścia. Dorosłe nie przechodzą. Młode przystosowują się do dzikiego lasu. Mogą w każdej chwili wrócić do domu.
Karmę otrzymują od opiekunów na zewnątrz woliery w bardzo dyskretny sposób, aby nie wyczuły człowieka. Zawsze bacznie rozglądały się wokoło. Jeden osobnik porywał karmę a drugi ubezpieczał. Ot „siła instynktu". Po 9 miesiącach już same zaczęły polować na młode sarny. Po roku usamodzielniły się.
Naukowcy obliczyli, że na terenie wspomnianych lasów jest miejsce dla 40 osobników.
Podpisano umowę z Estonią na sprowadzenie dorosłych osobników celem zasiedlenia w naszych lasach. Jak już wspomniałem, rysie tam nie są pod ochroną. Ich populacja wynosi 1000 sztuk. Żyją w doskonałych dla siebie warunkach. Myśliwi estońscy mogą rocznie odstrzelać 200 osobników, aby zachowana została równowaga w faunie.
Rysie z Estonii przydadzą się nam na długą metę. Plany dalekosiężne przewidują introdukcję rysia w Lubuskiem i Zachodniopomorskiem /Drawieński Park Narodowy/ Gdyby to wszystko się udało to Polska odniosłaby wielki sukces przyrodniczy. Byłaby to rehabilitacja za występki naszych ojców. Przypomnę - wytępienie tura w XVII wieku, zastrzelenie ostatniego żyjącego na wolności żubra w roku 1921, zabicie ostatnich rysiów na Nizinie Polskiej w roku 1989.
Niech zatem estońskie rysie przywrócą równowagę i bogactwo w naszych pięknych lasach.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora