• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Irena Batura - Zimowa inwersja

    Spod nart sypnęły gwiazdy
    W dole Słoneczna Polana
    i falujące Sajno
    Mróz też się zadziwił
    i tchu mu zabrakło
    Znów droga się wspina
    i trzeba jodełką
    Jeszcze spojrzenie do tyłu
    gdzie za pamięci starych mieszkańców
    przewoźniczka łodzią
    w swojej ziemiance
    czekała na wezwanie
    tych zza jeziora
          Które z zagłębień w ziemi ją pamięta?
    Kilka szusów
    i już Oziemek Miejski
    kłania się Kanałowi Bystremu
    drzewom ołowianym chmurom
    w nim odbitym
    i brzegowi Oziemka Królewskiego
    Niebo przecięły dwa łabędzie
    Rytmiczne pukanie dzięcioła
    zyskało w tle
    długą nutę szybowania rozpiętych skrzydeł
    Po królewskiej stronie
    rozgląda się władca – jeleń
    uwieńczony porożem
    Potem dźwięk suwania nart
    i drzewa wróciły na swoje miejsca