Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478

Warning: A non-numeric value encountered in /akant.org/plugins/system/helix3/core/helix3.php on line 478
  • +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Katarzyna i Jerzy Samusikowie - Ordynacja Tyszkiewiczów na Zatroczu

    Nad jeziorem Galwe (lit. Galvč), na jego przeciwległym brzegu w stosunku do Trok, na półwyspie oddzielającym Galwe od jeziora Skajście (lit. Skaistis) leży wieś Zatrocze. Wieś jak wieś, nic w niej szczególnego, ale to, co znajduje się już poza nią, na końcu półwyspu oblanego jeziornymi wodami, budzi niekłamany zachwyt. To coś, to lśniący bielą na tle błękitnych wód jeziora pałac Tyszkiewiczów. Niedawno odrestaurowany i udostępniony zwiedzającym przyciąga turystów z różnych stron, tym liczniejszych, że otaczający go park, rozciągający się na obszarze bez mała 60 ha, został uznany za pomnik przyrody.
    Nazwa Zatrocze pochodzi ponoć od jednego z pierwszych właścicieli tych dóbr, Tomasza Zatrockiego, mającego korzenie tatarskie, jako że jego przodkami byli Tatarzy, którym książę Witold w XIV wieku nadał ten majątek. A mogłoby się wydawać, że nazwa Zatrocze wzięła się stąd, iż wieś ta leży za Trokami, zbliżając się do niej od strony Wilna.   
    Nim majątek Zatrocze stał się własnością Tyszkiewiczów, należał w XVIII wieku do Odyńców, a w następnym stuleciu do Korewów, spośród których najbardziej znanymi byli Aleksander Korewa (1770–?) herbu Dębno, właściciel jeszcze w 1850 roku folwarku Zatrocze o powierzchni wynoszącej wówczas 795 dziesięcin i jego syn, Aleksander Tomasz (1803–1874), lekarz i powstaniec listopadowy, zmuszony po upadku powstania do emigracji. Prawdopodobnie od Aleksandra Tomasza Korewy kupił Zatrocze w 1867 roku Józef hr. Tyszkiewicz–Łohojski (1835–1891) herbu Leliwa, właściciel rodowego Izabelina, żonaty z Zofią Horwatówną (1838–1919) herbu Pobóg. W ten sposób Zatrocze stało się folwarkiem pobliskiego majątku Ladwarowo, będącego własnością Józefa hr. Tyszkiewicza od 1855 roku. Nowy właściciel zbudował drewnianą willę, w której mógłby zamieszkać podczas pobytu w Zatroczu, chociaż istniał jeszcze drewniany dwór Korewów.
    Po śmierci Józefa hr. Tyszkiewicza Zatrocze odziedziczył jego syn, również Józef (1868–1917), ożeniony w 1897 roku z księżną Jadwigą Stefanią Marią Światopołk–Czetwertyńską  (1878–1940) ze Starej Czetwertni herbu Pogoń Ruska. Józef (junior) hr. Tyszkiewicz rozpoczął w 1896 roku budowę nowej siedziby. Zaprojektował ją w postaci neoklasycystycznego pałacu architekt warszawski Józef Huss (1846–1904). W 1902 roku pałac był już gotowy. Stanął na planie kwadratu, nad samym jeziorem, na jego wysokim brzegu. Nad wysokimi suterenami wznosiły się dwie kondygnacje. Elewacja frontowa, skierowana na północny wschód, miała pięć szeroko rozstawionych osi. Drzwi wejściowe znalazły się w osi środkowej. Były wysokie, prostokątne, ale wraz z przylegającymi do nich dwoma wąskimi oknami objęte zostały od góry półkolistą klamrą. Ponad nimi znalazł się herb Tyszkiewiczów – Leliwa, a jeszcze wyżej – trójkątny przyczółek poprzedzający szeroką, gładką, górującą ponad trzema osiami attykę. Wieńczyły jej część środkową dwie owalne tarcze, ozdobione girlandami. Na jednej z nich wykuty został herb Czetwertyńskich – Pogoń Ruska, na drugiej – Leliwa. Na obu końcach attyki stanęły dwa wazony. Elewację tę zdobiło jeszcze sześć pionowych pasów boni, w tym dwa narożne, obramienia okien z poziomymi naczółkami na parterze i słabo wydatny gzyms biegnący nad oknami na piętrze. Podobnie ozdobione zostały obie sześcioosiowe elewacje boczne. Natomiast elewacja patrząca na jezioro różniła się znacznie od trzech pozostałych. Okazały wygląd nadawał jej przede wszystkim wgłębny portyk z dwoma jońskimi kolumnami na wysokich bazach. Ściany wewnętrzne portyku ozdobiło sześć jońskich pilastrów, między którymi mieściły się porte–fenętry w liczbie pięciu, zamknięte łukowato, nad którymi wykonano sztukaterie w postaci kwiatowo–owocowych girland. Po bokach portyku wznosiły się jednoosiowe pseudoryzality, zwieńczone trójkątnymi szczytami, a poprzedzał go obszerny, wysoki taras, na który prowadziło dziewięć stopni szerokich schodów. Po schodach tych można było zejść na jeszcze szerszy taras, zbudowany na splantowanym, wysokim brzegu jeziora, otoczony tralkową balustradą wykonaną z piaskowca i ozdobioną kamiennymi wazonami, postawionymi na narożnych cokołach.
    Wnętrze części parterowej pałacu zajmowały pomieszczenia reprezentacyjne: hall, salon wielki i salony mniejsze, bawialnia, jadalnia, buduar pani domu, gabinet hrabiego – wszystkie urządzone w stylu Ludwika XVI. Przeważał kolor biały ze złoceniami. Takie były boazerie, a ponad nimi tapety i kołtryny, którymi pokrywano ściany. Piece i kominki wykonano z białego marmuru. Sufity też były białe i białe sztukaterie na nich. W salonach, sali balowej i jadalni wszystkie wolne miejsca na ścianach zajmowały lustra, zdobiły one również górne partie drzwi. W pomieszczeniach tych można było podziwiać sztychy autorów angielskich, pojedyncze obrazy Jean–Babtiste Greuze’a, Fransa Snydersa i portrety nadwornego malarza Tyszkiewiczów – Kazimierza Mordasewicza oraz ceramikę polską i obcą. Pomieszczenia na piętrze przeznaczone były głównie na pokoje mieszkalne i gościnne, ale znajdowała się tam też biblioteka i sala bilardowa.
    Wokół pałacu rozciągał się na sześćdziesięciu hektarach park urządzony przez słynnego projektanta ogrodów, Édouarda Francois André (1840–1911). Jego część przyjeziorna nosiła charakter krajobrazowego ogrodu angielskiego, zaś fragment leżący na lewo od pałacu był ogrodem francuskim. Wśród strzyżonych żywopłotów bukszpanowych stały posągi przedstawiające postaci znane z mitologii, takie jak Diana, Flora, Hamadriada. Były to kopie dzieł francuskiego rzeźbiarza, Antoine Coysevox’a (1640–1720). Najbardziej rzucał się w oczy kamienny Bachus, leżący na skale i popijający wino. Przez park wiodły do pałacu dwie wjazdowe aleje. Jedna biegła z południowego wschodu, od przystani promu, którym można było dopłynąć do Zatrocza z gościńca łączącego Troki z Wilnem, druga prowadziła z kierunku przeciwnego, z głębi lądu. Przed elewacją frontową rozciągał się wydłużony gazon pokryty dywanowymi klombami kwiatowymi. Obrzeżały go po dwa szpalery kuliście strzyżonych lip. W parku krajobrazowym rosły w luźno rozrzuconych grupach głównie drzewa rodzime, przede wszystkim liściaste, wśród których wyróżniały się piękne okazy dębów, ale nie brakowało tam też drzew egzotycznych, takich jak araukarie czy dęby korkowe.
    Jednocześnie z pałacem wznoszono zabudowania gospodarcze. Z czerwonej cegły zbudowano oficynę mieszkalną, budynek administracyjny, stajnię z ujeżdżalnią, obory, kuźnię, łaźnię, gorzelnię, psiarnię, domki dla ogrodnika, stróża i przewoźnika, budynek kuchenny wraz ze stołówką dla służby oraz drewniane czworaki dla fornali. Postawiono też cegielnię, aby mieć własny materiał budowlany. Zarządcą majątku został Bolesław Łakowicz, świetnie wywiązujący się ze swoich obowiązków, który w okresie międzywojennym został burmistrzem Trok.
    Z nastaniem XX wieku Józef hr. Tyszkiewicz postanowił założyć Ordynację Tyszkiewiczowską na Zatroczu, aby uchronić majątek przed rozdrobnieniem lub przejściem w obce ręce. W myśl postanowień ordynacji nie wolno byłoby go sprzedać lub obciążyć długami i mógł być dziedziczony tylko przez najstarszych synów, a w przypadku braku bezpośrednich sukcesorów – przechodzić na własność krewnych z bocznej linii rodu, ale jedynie płci męskiej. W ten sposób świadczyłby on o świetności rodu i po wsze czasy pozostawałby w rękach jednej rodziny. Na ustanowienie ordynacji potrzebna jednak była wtenczas zgoda władz carskich, o co hrabia Tyszkiewicz usilnie zabiegał. I dopiął swego. Ukaz carski o ustanowieniu ordynacji podpisany został 18 maja 1901 roku. W skład Ordynacji Tyszkiewiczowskiej na Zatroczu weszło – oprócz samego Zatrocza – 46 wsi, 6719 dziesięcin ziemi oraz pałac w Wilnie.
    Kiedy wybuchła I wojna światowa i wojska niemieckie zbliżały się do Zatrocza, Tyszkiewiczowie zakopali w parku srebra oraz niemal wszystkie rzeźby, sami zaś wyjechali do Petersburga, zabierając ze sobą najcenniejsze rzeczy, przede wszystkim  dzieła sztuki i obrazy. W 1917 roku Józef hr. Tyszkiewicz zmarł w Petersburgu. Jego żona Jadwiga wraz z dziećmi uciekła przed rewolucją do Finlandii, a potem do Szwecji. Po zakończeniu wojny Tyszkiewiczowie wrócili do Polski, ale nie do swojego majątku, lecz do Warszawy, bowiem los Zatrocza był niepewny, dopóki Józef Piłsudski nie przepędził bolszewików z Wileńszczyzny.   
    W końcu, w czerwcu 1921 roku Tyszkiewiczowie mogli powrócić na swoje włości. Andrzej hr. Tyszkiewicz (1899–1977) został drugim i ostatnim ordynatem na Zatroczu, zaś jego młodszy brat, Zdzisław (1901–1941), objął Izabelin, rodowe dobra w powiecie oszmiańsko–wilejskim. Ograbiony i zdewastowany pałac w Zatroczu przedstawiał żałosny widok. Na szczęście zachowały się zakopane przed ucieczką srebra i ogrodowe rzeźby. Mimo wielu starań, nie udało się Andrzejowi hr. Tyszkiewiczowi doprowadzić rezydencję do stanu sprzed I wojny światowej. Zresztą wkrótce wybuchła II wojna i znowu Tyszkiewiczowie zmuszeni zostali do opuszczenia swojej siedziby. Kiedy w 1940 roku Wileńszczyzna znalazła się w rękach sowieckich Litwinów, litewska Komisja Reformy Rolnej skonfiskowała ordynację wraz z całym mieniem nieruchomym. Hrabina Jadwiga wyjechała do Kretyngi, należącej również do Tyszkiewiczów i tam wkrótce umiera. Hrabia Andrzej przeniósł się do Wilna i pracował w szpitalu Czerwonego Krzyża, a podczas niemieckiej okupacji działał w AK, potem przedostał się do Włoch i walczył w armii polskiej. Po zakończeniu wojny został na emigracji.  Mieszkał w Londynie, utrzymując się z udzielania korepetycji z języka rosyjskiego i administrowania wynajmowanymi domami. W 1962 roku ożenił się z Kamilą Achmetowicz–Ibrahim (1916–1973), pochodzącą z rodziny polskich Tatarów. W 1977 roku umarł, nie pozostawiając potomków. Jego młodszy brat, Zdzisław został przez Sowietów wywieziony wraz z żoną, Teresą ks. Drucką–Lubecką (1899–1997) herbu Druck i czwórką dzieci do Kraju Ałtajskiego, gdzie zmarł w 1941 roku. Żonie udało się przedostać na Zachód i połączyć z dziećmi wywiezionymi początkowo do Indii.
    Po zakończeniu II wojny światowej siedzibę hrabiowską w Zatroczu zamieniono na pensjonat dla sowieckich oficerów KGB. Potem urządzono w niej obóz pionierski dla dzieci wysoko postawionych urzędników, a jeszcze później przekształcono w ośrodek turystyczny. Kiedy rozpadł się Związek Radziecki i Litwa odzyskała niepodległość, władze litewskie długo zastanawiały się co począć ze spuścizną po Tyszkiewiczach. Wiele instytucji i osób prywatnych zgłaszało chęć przejęcia pałacu, ale żadne z nich nie gwarantowało jego właściwej renowacji i zagospodarowania. W końcu przekazano go wraz z całym założeniem Trockiemu Historycznemu Parkowi Narodowemu. W 2006 roku z inicjatywy jego dyrekcji wszczęto rekonstrukcję całego założenia parkowo–pałacowego. Przed rozpoczęciem prac konserwatorskich w pałacu wstępne badania wykonali specjaliści z Muzeum Pałacu w Wilanowie i opracowali metodę konserwacji z wykorzystaniem dawnych technologii i materiałów sztukatorskich. Litewsko–polski zespół konserwatorski zakończył w 2012 roku prace przy renowacji pałacu. Pracownicy Trockiego Historycznego Parku Narodowego uważają, że bez merytorycznego i finansowego wsparcia Polski (część pieniędzy pochodziła z polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego) byłoby trudno tak szybko oddać do użytku dawną rezydencję Tyszkiewiczów Trwają jeszcze prace przy rekonstrukcji parku, natomiast w samym pałacu tętni już bogate życie kulturalne. Organizowane są liczne koncerty, wystawy, seminaria. W czerwcu 2012 roku odbył się festiwal „Mstislav Roztropovich in memoriam", a w lipcu i sierpniu – koncerty w ramach cyklu "Wieczory w Zatroczu". W końcu 2012 roku otwarta została wystawa „Miłość i czas", przedstawiająca obrazy polskiego ekspresjonisty i modernisty Wojciecha Weissa (1875–1950) i jego żony, Ireny „Aneri" Weissowej (1888–1981). W pewnym sensie Wojciech Weiss po przeszło stu latach spłaca tą wystawą dług wdzięczności wobec Tyszkiewiczów, bowiem w 1899 roku Józef hr. Tyszkiewicz ufundował początkującemu wówczas malarzowi stypendium, dzięki któremu mógł on pojechać do Florencji i Rzymu, gdzie powstały jego najpiękniejsze pastele. Wystawa ta będzie otwarta przez cały 2013 rok.

    Również tego autora