Katarzyna i Jerzy Samusikowie - „Witkiewiczowski" dwór w Urdominie

Urdomina była cudowna – dwór stary po książętach Massalskich, wspaniały park, ogród pełen drzew owocowych i krzewów, i kwiecia wydawał nam się rajem. Tak pisała o istniejącej również dzisiaj dworskiej siedzibie we współczesnej Rudaminie Maria Witkiewiczówna w wydanych w 1936 roku „Wspomnieniach o Stanisławie Witkiewiczu". Autorka tych wspomnień wraz z bratem Stanisławem, wybitnym malarzem i pisarzem – twórcą stylu podhalańskiego w architekturze, oraz z matką, Elwirą Witkiewiczową z Szemiothów, i czwórką rodzeństwa, przebywała w latach 1869-1873 w urdomińskim dworze. Należał on wówczas  do ciotki Elwiry Witkiewiczowej, Teresy Suchorzewskiej z Turczynowiczów herbu Szeliga, wdowie po generale Tadeuszu Marii Suchorzewskim herbu Zaremba, dowódcy 1 Dywizji Jazdy podczas Powstania Listopadowego, internowanym po upadku powstania wraz z armią powstańczą w Prusach Wschodnich, zmarłym na emigracji w Paryżu w 1852 roku.
Budynek dworski, w którym przez cztery lata mieszkali Witkiewiczowie po powrocie z zesłania w głąb Rosji, był jedenastoosiowy, miał masywne ściany, z czterokolumnowym portykiem przed elewacją frontową, pokrywał go dach łamany, czterospadowy. Jak wyglądała elewacja ogrodowa, możemy zobaczyć na obrazie zatytułowanym „Dwór w Urdominie", namalowanym przez Stanisława Witkiewicza w 1873 roku. Obraz ten zdobył pewną sławę i często pokazywany jest w różnych publikacjach omawiających malarską twórczość jego autora.
Pomieszczenia dworskie były obszerne i starannie umeblowane w stylu empire. Dzięki Marii Witkiewiczównie wiemy, że ściany salonu ozdobione były freskami wykonanymi przez Smuglewicza (prawdopodobnie Antoniego), zaś jadalnię ogrzewał duży kominek. Dwór otaczał rozległy, bez mała siedmiohektarowy park, z trzema stawami, poprzecinany licznymi alejami, biegnącymi w różnych kierunkach wśród szpalerów wiekowych drzew. Oprócz rodzimych dębów, klonów, kasztanowców, sosen, świerków i modrzewi rosły tam dość egzotyczne jak na Litwę drzewa, takie jak orzechy włoskie czy morwy.
Wprawdzie Witkiewiczowie opuścili urdomiński dwór 1873 roku, ale brat Stanisława Witkiewicza, Jan, żonaty z Anną z Łopacińskich musiał tam powrócić, bowiem w Urdominie urodził się w 1881 roku jego syn, Jan Koszczyc Witkiewicz, słynny architekt i konserwator zabytków, twórca nowoczesnych koncepcji architektonicznych w stylu art déco i wczesnego modernizmu, powiązanych z tradycyjnymi motywami architektury polskiej.
Pobyt Witkiewiczów w gościnie u generałowej Suchorzewskiej to tylko krótki epizod w historii urdomińskiego dworu. Jego dzieje sięgają co najmniej do początków XVI wieku, kiedy właścicielami majątku była rodzina Skorulskich..
Historia miejscowości jest jeszcze dłuższa. Aleksander Połujański w wydanych w Warszawie w 1859 roku „Wędrówkach po guberni augustowskiej w celu naukowym odbytych" pisze, iż pierwszym osadnikiem-mieszkańcem wsi był niejaki Rudamina, od którego wieś wzięła swoją pierwotną nazwę (i taką nosi ona obecnie), chociaż już za Skorulskich nazywała się ona Urdomin.
Natomiast miejscowa legenda głosi, że już około 1240 roku książę Ryngold, mityczny ojciec Mendoga, zbudował tutaj zamek, zaś Mendog ustanowił Rudaminę stolicą swojego księstwa i tutaj koronował się na króla Litwy w 1251 roku. Być może jednak, że te historyczne wydarzenia miały miejsce nie w Rudaminie, lecz w Rudominie, w miejscowości o prawie tak samo brzmiącej nazwie, ale leżącej w odległości 11 km na południe od Wilna.
Nie ulega natomiast wątpliwości, że w 1576 roku urdomiński majątek kupił od Skorulskich książę Teodor Atanazy Massalski i on albo jego następca, najstarszy syn Grzegorz, ożeniony z Maryną Raczkówną, pełniący urząd podkomorzego grodzieńskiego, zbudował murowany, istniejący również dzisiaj dwór. Wiadomo też na pewno, że Grzegorz i Maryna Massalscy ufundowali w Urdominie kościół, który stanął w 1592 roku pośród zabudowań wiejskich, ale niezbyt daleko od dworu. Grzegorz ks. Massalski albo któryś z jego synów (Łukasz lub Aleksander) sprzedał na początku XVII wieku urdomińskie dobra rodzinie Turczynowiczów. W latach 1745-1765 Michał Turczynowicz-Suszycki, skarbnik powiatu trockiego, przebudował kościół w Urdominie w stylu barokowo-klasycystycznym. Prawdopodobnie on również, przeprowadzając remont dworu, nadal mu charakter barokowy.
Budynek dworski przetrwał w dobrym stanie – nie licząc, oczywiście, ogołocenia jego wnętrz – obie wojny światowej. Kiedy Litwa stała się republiką sowiecką, urdomiński majątek przekształcono w kołchoz, nadając mu  imię rosyjskiego bolszewika, członka KC WKP(b), Andrieja Żdanowa, a we dworze ulokowano kołchozowe biura. Dzięki temu nie zrównano go z ziemią, jak to powszechnie czyniono po II wojnie światowej z siedzibami ziemiańskimi na dawnych Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Brak jednak właściwych remontów prowadził do jego stopniowej dewastacji. Poczęła ona postępować jeszcze szybciej, gdy po 1990 roku kołchoz im. Żdanowa przestał istnieć. Opuszczony budynek dworski, pozbawiony gospodarskiego oka niszczał w szybkim tempie. Na szczęście znalazł się majętny człowiek, który kupił dwór i postanowił przywrócić mu pierwotny wygląd. Jest nim doktor  Ramunas Valiokas, pracownik wileńskiego Centrum Fizyki i Technologii. Rozpoczął on w 2007 roku pierwsze prace mające doprowadzić do restauracji dworu, który chce później przeznaczyć na jakąś placówkę kulturalną.
Kiedy w sierpniu 2012 roku zaleźliśmy się w Urdominie, noszącym obecnie nazwę Rudamina, zobaczyliśmy, że w ciągu minionych pięciu lat niewiele poczyniono starań zmierzających do renowacji dworu. Tylko odnowione szczytowe połacie dachu, blaszane pokrycie portyku i nowe rynny na narożach budynku świadczyły, że  prowadzono tu jakieś prace remontowe. Wygląd dworu i otaczającego go parku w dalszym ciągu odbiegał daleko od tego, jaki przedstawił na swoim obrazie Stanisław Witkiewicz.

 

 

 

 

Podpisy pod zdjęcia:
1)    Dwór w Urdominie - obraz Stanisława Witkiewicza
2)    Portret Stanisława Witkiewicza pędzla Jacka Malczewskiego
3)    Dwór w Urdominie - elewacja frontowa
4)    Elewacja ogrodowa
5)    Portyk
6)    Fragment dworskiego parku

Również tego autora

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org