cheap canadian cialis online
akant.org aktualny numer archiwum dodatki kontakt

Leszek Wierzchowski - Fraszki

(20 głosów, średnia ocena 3.35 na 5)
+ 42
+ 33

Pechowa panna
Wielu leci na jej wdzięki,
Tylko... stronią od jej ręki!


Na nieuczoną
Choćby nie umiała czytać,
Kawalera – wie jak schwytać!

O zakompleksionym
Dla tego z mężczyzn, co ma kompleksy
Najmniej urocza laska jest seksy! 

Na łowcę posagów
Tak go urzekł jej kapitał,
Że o wianek – nie zapytał!...

Do marzącej o zamęściu
Nie wódź mnie na pokuszenie,
Bo i tak się – nie ożenię!...

Słodki mężczyzna
Dla naiwnej jest najsłodszy
Ten, co plecie jej – trzy po trzy!

Amory z podlotkiem
Od nieletniej, miłej ciału –
Z łóżka krok!... do kryminału

Niemoralna
Swą moralność przezwycięża
Byle mogła... zdobyć męża!  

Wybredny amant
Zaledwie z jedną laską poleży,
Już mu się marzy... materiał świeży! 

Zawiedziona zakochana
Dałaby mu szczerze,
Lecz... z nią go nie bierze!

We mnie mocno zakochane
Są przeze mnie chore
Te, których... nie biorę!

Podnieta kobiet
Przystojny podnieca kobiety,
Lecz bardziej – bogatszy, niestety! 

Żądna pieszczot
Bez mężczyzny się rozmarza,
Zanim trafi na figlarza!

Na docenta napalonej
Z naukowcem – nie bądź święta
A zaliczysz... i docenta  

 

 

Komentarze  

 
+1 #2 Krysia 2011-06-21 09:39
Leszek Wierzchowski zaprezentował najwyższy poziom artystyczny w swoich fraszkach. To prawdziwy mistrz słowa.Gratujuję!...
Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #1 Ziutek 2011-06-15 19:33
Świetne fraszki !
Zgłoś administratorowi
 

Z archiwum

Oliver Sacks w książce Zobaczyć głos. Podróż do  świata ciszy wprowadza nas w świat problemów osób niesłyszących, a zwłaszcza ich sposobów adaptowania się do rzeczywistości. Na kanwie tego tematu rozwija
dojeżdżam do życiana stojącobez widokubez rozkładu praca nie owocujedzieci dziko rosną nawet ptaków zanucićnie mogę boodlatują z drutów na poboczu pełno krwi makówżadne tam słonecznikiwieś kończy się
Boję się tych, którzy kroczą wolno. Szczególnie nocą. Gdy jest pusto i cicho. A na ławce,  na której  siedzę nie ma
Są miejsca do których idzie się tylko samemubez metrykiksiążeczki ubezpieczeniowejkart kredytowych.W zakamarkach sumieniazrobię rachunek sukcesów i strat.Posegreguję emocje.Dla swoich dzieciskataloguję 
Limeryki * * * Jak górnik nagrodzona została Lusia w Hyżnem(Ta, co to tak z oddaniem dba o męską tężyznę.)Dostała medal „Za wydobycie"Ufundowany szczerze, choć skryciePrzez tych, a których w noc jedną wydobyła
Wiemy, że nie jesteśmy sami, czuwa nad nami przeznaczenie i anioł o zmęczonej twarzy ukrytej w ciepłych dłoniach, które pielęgnują śpiące dzieci i wyplatają warkocze deszczu z brzuchatych
Eksterminacja małych słoików typu twist w mojej
Sad wciąż oddycha. Liście opadająz każdym westchnieniem – nieubłaganie, bezustannie, potem leżą bezbronne i nagie zapatrzone w sufit. Na nim obłoki wiecznie
ta cisza wrząca we mnie którą czas rozwierawoła z sedna otchłani woła że już terazświatłem lśniącym przecieka przez opończę powiekmoże jeszcze nie truchło ale już nie człowiekod iskry dnia narodzin od
Opuszkami palców wyciągnęłam miłość z cudzego

Zobacz też

Małgorzata Jaracz - Gadki bydgoskie

 

 

Gadka 1

Poznań lubimy, owszem nawet bardzo!

Władych

 

- Tjaa, Poznań lubimy, owszem nawet bardzo. Poznań to taka nasza druga stolica, od serca. Ale dzielić się ze wszystkim z Poznaniem nie musimy; mają więcej od nas.

Więcej …

Z archiwum

Anna Kokot - POETA NA KARNYM JEŻYKU

Bał się ekspresyjnych, żywiołowych kobiet, choć jednocześnie dziwnie go fascynowały. Ale żeby zaraz się z nimi umawiać? Nie, był na to zbyt nieśmiały, zbyt ostrożny. Ktoś, kto chciałby zatem doprowadzić do konfrontacji pomiędzy Bolesławem Leśmianem a supernianią z telewizyjnego programu pod tym samym tytułem, musiałby się mocno natrudzić. Uknuć jakąś intrygę. A gdyby w końcu poeta pojawił się na otomanie, przeszyty pikami jej wzroku, ona chciałaby porozmawiać z nim o ojcostwie, wychowaniu dwóch córek. Wymachując mu przed nosem książką z psychologii, oskarżyłaby go o bierność zachowań – nieingerencję, wyczekiwanie, poddanie się sytuacjom i ludziom oraz syndrom wyuczonej bezradności . Jakim był ojcem? Skomplikowanym i wielobarwnym niczym fartuch artysty malarza – gdyby sądzić go według zasad współczesnej pedagogiki. Po koniec życia wyraźnie poczuł, że sprawił zawód swoim dzieciom. Serce nie wytrzymało…

Więcej …
akant.org: