Paweł Soroka - Morska etiuda

                              Marzenie Wilkowskiej

Od brzegu echo etiudy
odbija się

między schyłkiem dnia
a świtem wieczoru
zgiełkiem południa
a milczeniem północy

pod nieboskłonem wielkim
spinającym błękitem
północy horyzont Polski
oczy przymykam

ciszę zakłóca niepokój
wiatru
i nasza rozmowa

chciałbym ją utrwalić
w tym wersie

i wstrzymać odpływ fal
odlot mew
i przedłużyć tę chwilę.

                              Wicko Morskie, lipiec 1998 r.