Jolanta Michna - * * * (Ta mgła dziwnie poszarzała)

Ta mgła dziwnie poszarzała, zakryła
wystające słońce. Do nieba idą w równym
rzędzie.
I na portretach ich malują i wierszach
o nich piszą. Byli zapewne chwałą.
Ta mgła dziwnie pociemniała, zakryła
nocny księżyc. Po ciemku na kolanach
suną niewyraźne szczątki. Ogień je rani,
woda je zrasza i ślad po nich wolno zanika.
Jakby życia historia, ulatywała
bezmyślnie w bezdroża.