Wojciech Kawiński - Monotonia pytań zadawanych dzisiaj (wybór)

                                                  Wciąż kręci się pewna ruletka
                                                  na biurku wierszopisa.
                                                                                M. Rúfus

Błysk się wyczuwa, jednak często przed.
Bo jesteś, jak ten nie zbiegły wciąż zbieg -

Kto ironizuje najlepiej w antologiach?
Maciejewski, Matuszewski, Stomma i Grochowiak.

Kto przestaje pisać, mimo (jakichś) potrzeb?
Konwicki, Sito, Słyk, Schubert i Mrożek.


Kto świat pokazał jako ból i mięsa strzęp?
Aleksander Wat i mistrz lancetu Benn.

Kto labirynt dostrzegł, niczym twórczą normę?
Wielki ślepiec, J. L. Borges.

Kto ma sporą (nie tylko życiową) werwę?
Jakby nie liczyć, Hans Magnus. Enzensberger.

Kto jest ceniony za wiersze, nie za urodę?
Wystan Hugh Auden

Kto był tak mały, że wielkim być nie przestał?
Na pewno Bolesław Leśmian.

Kto uznał, że twórczość oraz życie się spełniło?
Wiekowy Czesław Miłosz.

Kto zginął, bo porwał go wojenny orkan?
Śniadolicy Federico Garcfa Lorca.

Kto do literatury, mimo wszystko przynależy?
Potężny Jarosław Iwaszkiewicz.

Kto służył historii, sztuce i poezji - wiernie?
Podróżnik po tematach. Lwowiak Zbigniew Herbert.

Kto nas pociesza treścią, jak sól morska?
Różewicz i Szymborska.

Kto zagubił się w tym mętnym tle?
Stanisław z Kobyłki, Czachorowski. Swen.

Kto najradykalniej umiał się wy-słowić?
Może Przyboś, a może Karpowicz.

Kto wers zapisał, w stronę codzienności pochyleń?
Także Śliwonik. Także Białoszewski Miron.

Kto to jest: mądry poeta, facet nieco oschły?
Chudy poli-technlk. Gąsiorowski.

Kto niejasno klasycznieje? Która to generacja, która?
Lisowski, Sosnowski, Hrynecz, Siwczyk i Zadura.

Kto pojutrze (po zmierzchu) wymienionych zastąpi?
Jakiś anonim, jajogłowy, wątły.

Kto wykreśli grono nazwisk, jako bardzo złe?
Wredne siły. Tamte. Albo te.

Kto odczyta pożółkłe już strofy, kiedy będzie po?
No, kto.

Komu będzie lirycznie pod niebem, wciąż mało?
Wiedział o tym Gu Cheng. Wie także Bei Dao.

Kto się dopiero uczy, ten się nie nauczy.
Choćby biegł na oślep. I na skróty.

Komu milczenie, temu spokój. Niestety.
Powiedział Eliot. Albo Ungaretti.

I jeszcze inni założyciele epoki przełomu.
Ale i oni (jak wielu) sobie nie umieli pomóc.

Błysk się wypalił, śnieg zasypał po dech.
Komu potrzebny jest anty-artystyczny krach? -

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora