Tomasz Kukliński - Próżnia

Człowiek zaciska pięści
świat kurczy się do zaciśniętych pięści
człowiek zgrzyta zębami
świat drży w posadach
człowiek przelewa łzę
świat zamienia się w atom łzy
ramię moje sięga już tylko w próżnię
wzrok odbija się ciemnościach
znikąd nie dojdzie nawet groźba boga
szarpie się i miota dzika ludzkość
nie wypuszczając z pamięci strzępów dni
o których śpiewały bose kobiety nad rzeką
w górę i w dół
odchodzimy
zerkając przez ramiona zawieszone w próżni
w poszukiwaniu brata lub miłości