• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Ryszard Kowrygo - Metamorfoza

                                  Dedykuję Kazimierzowi Wiśniakowi,
                                  który swe serce podarował Lanckoronie

    Zobaczyłem cię Lanckorońsko Góro
    z drugiej strony, od zapiecka.
    Naburmuszona pretensjonalnością,
    szokująca gniewnym, intrygującym
    a zagadkowym obliczem,
    okazałaś się zaprzeczeniem samej siebie.


    Od północy i zachodu,
    nasrożona lasem nieprzystępna Pani,
    przeglądająca się swym wdziękom
    w srebrzystej toni Cedronu,
    od południa i wschodu łagodna otwartą
    przestrzenią, modelowym pejzażem
    dla szukających wytchnienia i oddechu,
    za goniącym postęp człowiekiem.

    Dokonałaś metamorfozy oblicza
    swego wyrazu, utraciłaś ostrość
    i zadziorność, stając się sielską przystanią
    dla miasteczka Lanckorony,
    tej imienniczki i towarzyszki od
    niepamiętnych czasów średniowiecza.

    Ukwiecona dachami domostw
    krytych drewnianą łuską gontów,
    oraz bielejących wejrzeń ich ścian,
    pod ojcowskim spojrzeniem i pasterską
    troską Św. Jana Chrzciciela, przygarniasz
    do siebie pospołu swoich i obcych,
    przybyszów z dalekich stron.

    Dymy z gorejących żarem serc,
    chlebów pieczonych ich ciepłem,
    rozpostarły biały welon nad twą koroną,
    tak, iż Anioł Lanckoroński zastygł,
    znieruchomiał i zasnął, mówiąc do siebie,
    chwilo trwaj do przebudzenia
    w grudniowy dzień roku,
    gdy wychodzę na ulice miasteczka.