Jerzy Marian Pikul - Ballada dla młodzieży z lat 50-tych

Życie
to zatoczenie
niedużego koła

Zwróćcie uwagę
jak ludzie starzy
podobni są do noworodków

 
Marny meszek na głowie
pomarszczona skóra
bezzębne usta
 
Mozolne uczenie się
trudnej sztuki mówienia
zwłaszcza po wylewach
 
Duże kłopoty
z chodzeniem w pozycji
wyprostowanej
 
Czasami wręcz
chodzenie na czworakach
z powodu reumatyzmu
 
Wielkie uwielbienie
ciepłego becika
kaloryferów
 
Radosny uśmiech
gdy wujek listonosz
macha smoczkiem renty
 
Zamienianie się w słuch
gdy ktoś opowiada
bajki o Niebie czy Raju
 
Mamlanie w ustach
wieczorami
cukierka modlitwy
 
W momentach agonalnych
czasem płacz rozpaczliwy
tęskne wołanie: mamo, mamo!
 
I ta nieodgadniona i nieznana przyszłość:
nie wiadomo co z nich wyrośnie
sceptycy powiadają: tylko trawa