Rafał Jaworski - * * * (Nerwowo szarpię swe modlitwy)

*   *   *

Nerwowo szarpię swe modlitwy,
chwalebna Panno ze Szczyrzyca,
Pani podgórskiej krainy i  Dziecięcia  miłosiernego,
w którym palcami smukłymi jak jaskółki podniebne
zbawienie wskazujesz.

Krztuszę pacierze o Twe pośrednictwo
w pewnej intencji. Mnie dotyczy,
więc wątpię czy może być
czysta do końca.


Ale cud to najczęściej proces
długowieczny: - piorun łaski
uderza
nieskończenie powoli.
Często nie zdąża
zelektryzować sumienia
przed jego śmiercią.
Człowiek
stacza się szybko.

Ty wiesz, Pani,
czy warto mnie podnieść,
abym upadł
na oba kolana,

twarz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora