Elwira Kamola - Czy były potrzebne zmiany w życiu kobiet?

Gdy rozważymy szkodę wyrządzoną połowie rodu ludzkiego przez odmówienie jej praw i pozbawienie najszlachetniejszego zadowolenia z realizacji wrodzonych pragnień, co stanowi podstawę osobistego szczęścia; gdy rozważymy rodzący się stąd niesmak, rozczarowanie i niezadowolenie z życia, czujemy, że ze wszystkich nauk potrzebnych ludziom do walki z nie dającymi się uniknąć przeciwnościami ziemskiej ich doli, najpotrzebniejszą jest ta, żeby przez zazdrość i przesądne ścieśnienia nie powiększali cierpień, które już sama natura wyrządza.

Twierdzenie, że mężczyźni i kobiety różnią się pod wieloma względami w świecie społecznym jest truizmem. Aktywność polityczna, społeczna, obyczajowa, zawodowa, zaangażowanie w publiczne życie wskazuje na dążenie świadome kobiet do uzyskania równych praw obywatelskich. Kobiety zaczęły domagać się, by ich wykształcenie podobnie jak mężczyzn było gruntowne i wszechstronne. Protestowały przeciw domowemu niewolnictwu i dominacji męskiej. Pragnęły uzyskać dostęp do zajęć i zawodów, które były monopolem mężczyzn. Małżeństwo powinno być umową dla obu stron równą, żadna ze stron nie może być zmuszona do posłuszeństwa. Kobieta, która wychodzi za mąż, zaczyna realizować swój cel wychowanie potomstwa i zarządzanie domowym gospodarstwem, dzień ten jest utożsamiany z wyrzeczeniem się wszystkich innych zajęć. Kobiet nie powinno traktować się jako istot pozbawionych woli własnej.

Kilka słów o sytuacji kobiet w wiekach poprzednich

Przez cały wiek XIX kobiety walczyły o realizację postulatów i haseł, które miały doprowadzić do zrównania pozycji mężczyzn i kobiet. Wskazywały na niesprawiedliwe prawo, niewystarczające wykształcenie, poniżanie, brak pracy. Walka, praca kilku pokoleń działaczek, rewolucjonistek, emancypantek czy feministek miała na celu przede wszystkim przełamanie obowiązujących norm, tradycji czy stereotypów. Zaczęły otwarcie domagać się swoich równych praw, pragnęły pełnej równości w istniejącym społeczeństwie, w moralności czy mentalności. Żądanie równych praw było konsekwencją ich zaangażowania w pracę na rzecz społeczeństwa w wieku XIX. Należy przypomnieć, że brały czynny udział w wolnościowych ruchach, kształciły dzieci i młodzież, pracowały dla idei pokoju. Zdaniem Teodory Męczkowskiej przyznanie pełni praw kobietom jest warunkiem demokratyzacji gruntownej społeczeństwa.                                       

Kobiety postrzegane są stereotypowo, oceniane częściej przez pryzmat swojego wyglądu niż przez efekty pracy czy kompetencje. Oczekuje się od nich wsparcia, pomocy, słuchania innych. Dlatego zawody takie jak pielęgniarka, urzędniczka, nauczycielka są bardzo popularne. Z kolei kobiety, które zostały matkami postrzegane są ambiwalentnie, jako osoby nie w pełni profesjonalne i niecałkowicie zaangażowane w pracę. Często z tego powodu pozbawione zostają awansu i dokształcania. Obserwowalny jest także społeczny pogląd, że jest ona w porównaniu do mężczyzny mniej zdolna, mniej kompetentna, mniej zaradna a także mniej dojrzała. Z kolei te z nich, które chciałyby odnieść sukces w środowisku męskim bardzo często przyjmując wzorce typowo męskiej komunikacji postrzegane są jako mniej kobiece i niewystarczająco asertywne.                   

Pozycja, możliwości zarobkowe, rozwój, prestiż, wymagania na rynku pracy różnią się diametralnie w stosunku do kobiet czy mężczyzn. Jest to związane z dyskryminacją aktywności zawodowej kobiet. Istniejąca w ludzkich umysłach reprezentacja zawodów męskich i kobiecych oparta jest głównie na stereotypowych przekonaniach. Dominuje założenie, że odpowiedzialna, godna lepszego wynagrodzenia, wymagająca większych kompetencji i predyspozycji jest praca mężczyzn. Konsekwencją tych przekonań jest obserwowana niechęć do podejmowania przez dziewczęta kształcenia w zawodach uznawanych za typowo męskie.   

W artykule ,,O wyborcze prawa kobiet”. Historia politycznej emancypacji polskich kobiet pojawia się interesujące stwierdzenie:

,,Sytuacja prawna kobiet w XIX i w początkach XX wieku charakteryzowała się skrajna dyskryminacją, gwarantującą pełne uzależnienie kobiety od mężczyzny, od ojca czy męża. Już w Kodeksie Cywilnym Napoleona z 1809 r. zapisano, że kobietę uznaje się za ,,wieczyście małoletnią”.

Kobiety przez cały wiek XIX pomimo aktywnego udziału w narodowych powstaniach nie były traktowane jako obywatelki równoprawne. Aktywność nie przyniosła im splendoru, szacunku ani praw. Postawa Emilii Plater, bohaterki listopadowego powstania, czy adiutantka Mariana Langiewicza, Henryka Pustowujtówna przeszły do legendy. Zaangażowanie nie było początkiem drogi do traktowania równego kobiet i mężczyzn w społeczeństwie.               

Teodora Męczkowska w czasopiśmie ,,Kobieta Współczesna” z roku 1931 dziesięć lat po zamieszczeniu w konstytucji zasad równouprawnienia wskazała, że idea równości wszystkich obywateli pozostawała fikcją. Pomimo, że wedle konstytucji pewne prawa były zagwarantowane to w mocy pozostały przepisy stare, które ograniczały niezależność i prawa kobiet, w życiu codziennym obserwowalne były działania dyskryminacyjne. Kobiety, które poświęciły się sprawom rodzinnym, w momencie gdy spełniły w pełni to zadanie jedyne, do jakiego je przeznaczono i wykształcono, pozostaje im potencjał, który będzie bezużyteczny do końca jej egzystencji. Jedynie dzięki córce czy synowej, która dobrowolnie zrezygnuje z wypełniania swoich macierzyńskich obowiązków, będzie mogła po raz kolejny spełnić się w roli gospodyni domu. Z tej perspektywy los kobiet starszych był smutny, gdy wypełniły swój jedyny obowiązek społeczny. Często po wypełnieniu tego priorytetu nastawała nuta, nostalgia, smutek a nawet przedwczesna śmierć.                           

Poprzez bardzo bliski związek z mężem, kobiety mają ograniczone możliwości spotykania i wymiany doświadczeń z innymi kobietami wpływa to na fakt, że mąż staje się często bezkarny, gdy znęca się nad swoją małżonką. Istniejąca między nimi zależność wpływa na autorytet mężczyzny w związku. Występowało sporo przypadków, że kobiety, które chciały udowodnić winę mężowi, kierowały się do sądów, jednak po zakończeniu rozprawy były ponownie kierowane do domu. Doświadczenia te sprawiły, iż ze względu na potomstwo starały się unikać oskarżania swoich partnerów przed sądem, bardzo często nie skarżyły się lub tłumiły doświadczenia czy pomniejszały winę męża. Kobiety ukrywające swoje uczucia są bardziej niezadowolone, mają poczucie istniejącej niesprawiedliwości, tłumią w sobie wiele gniewu. Władza dla mężczyzn jest źródłem satysfakcji i przyjemności, stosują przemoc w stosunku do kobiet, gdy zaczynają się obawiać, iż stracą dotychczasową pozycję uprzywilejowaną.

Wykształcenie

Eliza Orzeszkowa wskazała, iż równy status społeczny mogły zapewnić kobiecie: wykształcenie, podjęcie pracy, czynna walka ze słabościami. Pozytywistki pragnęły zrealizować w pełni program, uczynić z kobiety człowieka silnego, pełnego i samodzielnego. Próbowały pogodzić harmonijnie obowiązki rodzinne, obywatelskie, społeczne, postulaty emancypacyjne. Kobiety wychowywano w przekonaniu, że powinny ulegać zawsze cudzej woli, bowiem nie są zdolne samodzielnie kierować własnym życiem. Wpajano, iż należy żyć dla innych, własne upodobania i pragnienia są mniej istotne. Mąż i rodzina powinni stać się centrum zainteresowania, bowiem wspólnie tworzą nową i nierozerwalną więź.                                       

Żeby kobieta mogła zdobyć niezależność, posiadać możliwość samostanowienia, powinna być dobrze wykształcona. Żmichowska, Orzeszkowa, Hoffmanowa podkreślały ogromną rolę wykształcenia w życiu kobiety, jeszcze przed zdobyciem przez nie praw wyborczych. W książce Kobieta w literaturze wyraźnie opisano postawę kobiety współczesnej:

Emancypantka to kobieta mądra, zależy jej na zdobywaniu wiedzy, gdyż wie, że od tego wiele zależy. Pragnie się rozwijać i tworzyć, wykonywać prace, które są potrzebne i przynoszą pożytek jej i innym ludziom. To kobieta, która umie odróżnić rzeczy ważne od mniej istotnych. Potrafi działać na rzecz innych i dla własnego dobra.     

Edukacja niesie ze sobą bardzo ważną wartość - a mianowicie wolność. Dla mężczyzn jest bardzo ważna, natomiast u kobiet twierdzono, należy zniwelować wszelkie przejawy niezależności. Uległość jest konsekwencją stałego wyrzekania się woli własnej. Mężczyźni twierdzili, że kobietom potrzebna jest ważna cecha, jaką jest uległość. Poddawane są stale opinii męża i mężczyzn i nie starają się wpływać na jej kształt. Jak wskazuje Katarzyna Szumlewicz: ,,Rousseau momentami zdaje się sugerować, że kobiety nie są po prostu do niej zdolne, co wyraża chociażby w twierdzeniu, że kobieta jest stworzona, aby ustępować mężczyźnie, a nawet znosić  jego nieprawości.       

Dotychczasowy sposób wychowania chłopców wpłynął na ich uprzywilejowanie, które jest rażąco niesprawiedliwe, młodzi chłopcy kształtowali w sobie od najmłodszych lat przerysowane charaktery. Postępowanie to powielano i przyjęto za ogólnie obowiązujący wzór. Kreowano skłonności egoistyczne, wywyższanie się,  poczucie bycia lepszym od innych jednostek, idolatrię dla samego siebie. Jak stwierdził John Stuart Mill:

Nie należało nigdy dawać jej wykształcenia; kobiety, które czytają, a tym bardziej te, które piszą, są wobec podobnego stanu rzeczy sprzecznością i żywiołem burzącym porządek; nie należało uczyć kobiety nic więcej nad to, co przywiązanym jest do roli odaliski lub sługi.                                               

Zmiany w wychowaniu kobiet uczyniły je bardziej odpowiedzialnymi towarzyszkami życia mężów. Obecne związki z osobami podobnymi pod wieloma względami lub zmierzającymi do celów wyższych stały się pełne, zmierzające do spójni umysłowej, na której oboje skorzystają. Czas wejścia kobiet do sfery publicznego życia nastąpił dopiero po uświadomieniu i dokształceniu społeczeństwa. Błędem było wychowywanie i kształcenie kobiet do jedynej roli damy salonowej, posłusznej żony. Dotychczas pielęgnowano posłuszeństwo, łagodność, skromność i uległość w stosunku do partnera. Taida Skarszewska wskazała, ze realne wyzwolenie kobiet dokonać się mogło tylko wyłącznie poprzez przemianę człowieka wewnętrzną nie zaś tylko i wyłącznie przez prawo. Kluczem do sukcesu była przemiana prawdziwa zarówno postaw kobiet jak i mężczyzn. Kobiety irytowała pozorna emancypacja, dążyły do pełni praw w każdej z dziedzin życia ludzkiego.

Walka kobiet o prawa

Prawnopolityczne kobiet równouprawnienie było otwarciem nowych obszarów aktywności, dotychczas dla nich niedostępnych. Dostęp powszechny do kształcenia, studiów uniwersyteckich, praca w różnorodnych zawodach, możliwość zdobycia wykształcenia zawodowego, obecność w dotychczas zamkniętych sferach życia publicznego popierały czasopisma kobiece. Aktywną postawę kobiet propagowały i zalecały czasopisma ,,Bluszcz” czy ,,Kobieta Współczesna”. Dzięki nim doinformowywały się o postawach kobiet wobec nowej rzeczywistości. Z różnorodnych artykułów i reportaży dowiadywały się o kobietach, które były pisarkami, kompozytorkami, urzędniczkami, wirtuozkami, adwokatkami, doktorami czy sędziami. Zwolenniczki nowego wizerunku kobiety podkreślały, że równouprawnienie to proces ogólnoświatowy i nieuchronny. Ideą artykułów było zilustrowanie odbiorczyniom, że nie ma zawodów, dziedzin, profesji, które są dla nich zakazane czy niedostępne. Kolejno miały także na celu zachęcenie kobiet do coraz większej aktywności w różnych dziedzinach, jakie oferowało życie społeczne. Jednakowy dostęp do szkolnictwa i zawodowej pracy, zdaniem publicystek, wystarczył, by zdobyć odpowiednie kształcenie, przygotowanie i w pełni wkroczyć w życie społeczne, polityczne zawodowe a także kulturalne. Starano się wykreować odmienny wizerunek kobiety świadomej swoich praw i obowiązków, zaangażowanej i aktywnej. Kobieta powinna być świadoma swoich praw, które przysługują jej jako członkowi społeczeństwa:

… droga pracy politycznej kobiet jest jasna – zmyć wielką wielomilionową falą serc i głosów kobiecych ohydę egoizmu i cynizmu, który przenika życie społeczne i metody polityczne narodów; wnieść wszędzie, do każdej dziedziny życia, do rodziny, fabryki, dworu, urzędu i parlamentu zasady etyczne.       

Feministki zgodnie wskazywały, iż rola matki i żony jest niewystarczająca dla nowoczesnej kobiety. Powinna dążyć w swoich wyborach życiowych do niezależności i samodzielności dzięki wykształceniu i zdobyciu zawodu. Ważnym elementem dyskursu było miejsce rodziny w życiu współczesnej kobiety. Intrygująca była kwestia godzenia obowiązków rodzinnych z zawodowymi, ponadto z życiem zawodowym, społecznym czy kulturalnym. Krytycznie nastawione osoby na pełne równouprawnienie kobiet czy ich wszechstronny rozwój  wskazywały wielokrotnie, że emancypacja jest zagrożeniem wartości nadrzędnej, jaką jest rodzina. W książce Białogłowa w dawnej Polsce pojawia się stwierdzenie:

W idealnej rodzinie dobra żona ma być posłuszna mężowi, pamiętając, iż kobiety są ,,dla pomocy mężów swych stworzone”, niemniej, gdy widzi, iż coś się źle dzieje ma wspomagać męża radą, ,,ale miernie, uczciwie, nie przekładając się tem nad męża.         

Irena Krzywicka szczególnie zainteresowana była współczesnymi jej problemami  dotyczącymi kwestii kobiecej. Macierzyństwo, edukacja, samorealizacja, zawodowa praca, relacje z mężczyznami, regulacja płodności na te tematy wypowiadała się zdecydowanie i odważnie. Wskazywała na potrzebę podejmowania w publicystyce tematów i problemów kobiecych. Według niej powinien istnieć kanon kobiecej literatury, który byłby uzupełnieniem twórczości mężczyzn. Według niej ważne jest świadome, samodzielne życie bez hipokryzji. Jedynie literatura współbieżna z rzeczywistością mogła silnie oddziaływać na odbiorcę.

Małżeństwo i mężczyźni a równouprawnienie kobiet

Z przyczyn historycznych i biologicznych kobiety były przez wiele tysiącleci uzależnione od mężczyzn. W publikacji Druga płeć Simone de Beauvoir stwierdziła, że skazane zostały ,,na immanencję”. Los kobiety stał się wypadkową cudzych decyzji i działań, nie zależał od niej samej. Kobiety pragnęły ukonstytuować się jako podmiot, często tłumaczyły sobie, iż narzucony im przez innych los jest zasadniczo ich jedynym powołaniem. Podkreślała także, że wynikiem sytuacji egzystencjalnej kobiety jest jej nadmierna uczuciowość, bowiem nie może zrealizować się w pełni jako człowiek.                                               

Rousseau wskazywał, iż aspekt macierzyństwa wpływa na uzasadnienie mężczyzn, iż są one podporządkowane: ten (…) ma odpowiadać przed drugim, komu natura zwierzyła wspólny skarb, jakim są dzieci. Zadania kobiet są bardzo ważne, osoby bierne, niewykształcone i niesamodzielne  nie będą odpowiednio wychowywane. Odpowiadają one za wychowanie przyszłych pokoleń. Powinny dysponować identycznymi prawami obywatelskimi co mężczyźni. Mężczyźni, którzy nie akceptowali równouprawnienia kobiet obawiali się momentu, kiedy kobiety zażądałyby równości w małżeństwie. Zastanawiali się także nad inną kwestią, że kobiety zamiast wyboru zawarcia małżeństwa wybrałyby, przynajmniej te mające zdolności i charakter, podjęcie pracy. Myśleli, że zrezygnują z posiadania zwierzchnika, pana, któremu były zmuszane wszystko poświęcić.                   

Dawniej o losie, szczęściu, nieszczęściu, życiu kobiety decydowało małżeństwo. Kobiety różnego pochodzenia z różnych warstw społecznych łączyła paralelna niedola. Sporadycznie zdarzało się, że mogły wybierać sobie męża, pójść, kolokwialnie mówiąc, za głosem własnego serca i przeczucia. W publikacji O powinnościach kobiet K. Hoffmanowa zauważyła:

Dziewczęta, ledwo z dzieciństwa wyszedłszy, już o małżeństwie marzą, już sobie męża jak zbawienia życzą, i w pierwszym mężczyźnie, który ku nim chęci swoje obróci, zwłaszcza kiedy bogaty, widzą ten obiecywany od kolebki (…) przedmiot.

John Stuart Mill zauważył, iż kobiety postrzegane są jako niezdolne do pełnienia funkcji kierowniczych, bowiem mężczyźni mają trudność z pogodzeniem się z myślą, że mogliby żyć z osobami równymi sobie. Główna obawa tkwi w przeświadczeniu, że dotychczasowa asymetria zostanie zniesiona. Żyli w przeświadczeniu, że słabsze kobiety nie wyprą z rynku pracy mężczyzn.       

Pozycja nadrzędna mężczyzny w rodzinie wynikała z jego przewagi, bowiem finansował gospodarstwo domowe i posiadał większe zaangażowanie w kwestiach pozarodzinnych, nie był zaabsorbowany wyłącznie sprawami związanymi z gospodarstwem domowym. Takie postępowanie jest całkowicie sprzeczne z poglądem, że obie płcie powinny jednakowo angażować się w każdy aspekt życia codziennego. Katarzyna Szumlewicz dodaje:

Kobieta, jeśli chce wyjść za mąż i mieć dzieci, musi wyzbyć się na długi czas niezależności ekonomicznej, jak również szerzej zakrojonych ambicji i zainteresowań.

Współcześnie sytuacja kobiet jest zdecydowanie inna. Mają identyczne prawo do kształcenia, podjęcia pracy, posiadają wyborcze prawa. Teoretycznie postulaty zaproponowane przez kobiety zostały spełnione. Jednak nadal panuje stereotyp, iż kobiety powinny zajmować się domem i wychowywaniem wspólnego potomstwa. Wychowanie i socjalizacja wpływa na pogląd, że tylko mężczyzna posiada odpowiednie predyspozycje i kwalifikacje do zajmowania wyższych stanowisk, zajmowania się polityką czy sprawami publicznymi. W publikacji Awans zawodowy kobiet a fazy życia rodzinnego pojawiają się znamienne zdania:

Kobieta pracując zawodowo ma zwiększone obowiązki, ale ma niewspółmierną satysfakcję z samodzielności ekonomicznej, a również rośnie jej ranga ogólnospołeczna. Wielkim dobrodziejstwem naszych czasów jest, że kobieta ma prawo do pracy, ale największym jest to, że pracę te może uzyskać w zależności od poziomu wykształcenia.

Równouprawnienie to wskazanie kobiecie, że jest człowiekiem, który posiada identyczne prawa co mężczyzna, może i powinna interesować się kwestiami, które absorbują pozostałą część ludzkości. Powinna kształtować w sobie poczucie, że może wpływać na społeczne sprawy własną cenną ukształtowaną opinią.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież