Rafał Jaworski - Zabezpieczanie raju

Mizantropia snu
wydaje mnie spoconym wydmom prześcieradeł
Nerwami zbłąkanych palców
pod skórą szukam blizny światła
Zamiast oczu mam dwie zwarte muszle
Wyciskam wyrzuty sumienia
rzucam się w anamnezę –

lżej
na umownej duszy


W masce
- z uwagi na intymną technologię
i służebność tajemnicy – produkuję
podczerwoną trawę na użytek wizji własnej
W wielolistnym łuku firmamentu
zbierają się w delikatny bukiet
zębate koła tęczy:
solidnie rozszczepione –
metafizyki włos
na czworo

W żarnach wizji snu i przypomnienia
nikną  papilarne linie siły charakteru
W myśl synodu od psychicznej deratyzacji
będziemy prolongować karnawał reklam
i zabezpieczy się

bezpieczny stosunek

do ludzkiego raju

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora