Damian Skawiński - Święty Mateusz. Apokryf

W komnacie parteru
nowego zamczyska Mammona

niejaki Lewi syn Alfeusza
na mocy nadanej przez naczelnika
błogosławił mi spod monitora

czystość związku rubryk
ze stanem faktycznym

pobożność liczb
dochodów i strat


gdzie zero włosem
starego proroka fiskusa

a gdy wreszcie
ze szczerym uśmiechem
umocnił ich status
stemplem poprawności

wtedy został mianowany
Świętym Mateuszem