Agnieszka Rautman-Szczepańska - Treser lęków

wszystkie lęki moje tresowane
baczność!
równo stać

przyglądam się stadu

całkiem pokaźna liczba
niesubordynowanych potworów

nie mogę się nadziwić
taka ilość dech zapierająca
i wszechstronność niebywała
własnomyślnie wyhodowane


gdy spuszczam je ze smyczy
atakują na oślep
dla ciebie nie są groźne
dla ciebie są niewidzialne

rosną monstrualnie jak cienie
tuż przed zachodem słońca
wyją i kąsają w żywą tkankę mózgu
gdy treser śpi

ale gdy się rozum budzi
przejmuje kontrolę

w dwuszeregu zbiórka!

zapada cisza
budzi się spokój
dziecko oswojonych lęków

a one stoją i kulą się
karłowate, garbate i brzydkie
aż mi się robi ich żal