Barbara Tylman - Przed wigilią

Chciałam napisać wiersz. O przodkach
nie tylko swoich.

O babciach opatulonych w czarne
wełniane chusty i ich pociesznym
dreptaniu. O dziadkach nie mogłam nic
bo z fotografii zapamiętuje się przeważnie sumiaste wąsiska. Chciałam o matkach
które dla dzieci zawsze jak kwoki
ojcach niekiedy pod wpływem
i o rodzinach rozproszonych po świecie
pod zmienionym nazwiskiem.


Zamierzałam napisać o pewnej dojrzałej kobiecie ubranej nie w markowe ciuchy lecz w wytarte dżinsy i pikowaną kurtkę.
I o jej dziwactwie. Bo z głową w chmurach unikała spojrzeń ludzi mijanych po drodze. Nie zapamiętując twarzy na zawsze straciła najważniejsze obrazy swojego życia.

Ostatecznie jednak nie napiszę nic.
Może uczyni to jakiś poeta.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież