Barbara Dombrowska-Pietrzykowska - Chleb

rolnik rzucił ziarna pszenicy na glebę
wiatr je pieścił
niebo tuliło
słońce ogrzewało

Pan żniwa pozwolił by wyrosły dorodnym kłosem
i wydały owoc
ziarna
z nich garstkę mąki
na pieczywo


wołam do
chleba powszedniego dzisiaj

nie bądź z kropli potu
i w cenie szczęścia

Panie daj taki chleb
dla żebraka
dla głodnego
dla bezdomnego


ten skarb codzienny
przytulam go
zanim zapukam do drzwi Betlejem

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież