Wojciech Kawiński - Brak pytań, nadmiar odpowiedzi -

nie wystarczy słów, aby
były

białe, w czarnych obwódkach lub
odwrotnie;

chrzęści sucha proza, szeleszczą ciemne
metafory

gdzie spojrzysz tam niedosyt, pejzaż się sypie
jak łupież


spada po plecach barczystej przestrzeni, ma
dosyć

swoich miar, wag, uwag, nie-do-mówienia oraz prze-
milczeń;

co zostały po drugiej stronie pamięci; lingwizm
wierszy

manifest balcerzana, polny kwiat przybosia, jastrunowe
rymy

prywatne reflekcje krzysztofa g., karpowiczowskie
oksymorony

okres buntu i wypatrzeń, ślepe oczy losu, nowe
mironie-ironie;

za dużo znaczeń, aby się ziściły w słowach nie-
pokornych

pośród politycznych zaklęć i prostych
konfuzji

klasycy zaopatrzenia w przypisy, leżą na dnie
światła ...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora