Maria Szafran - Pańskie popołudnie

październikowe paciorki
przebierasz palcami
patrzysz ponad pustkę

potem podniebnie płynie
półcień
pokojowym pięknem
przyozdabia pamięć

powidok przepływa
Piotr poczeka przecież
przywołuj Polsko przyjaźnie


pasterze pasąc pokonują
przekroje przestworzy
przemyśl położenie - przełóż
płaszczyzny

po podwieczorku przyjdzie Pan

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież