Lilia Herman - *** (za miedzą oddzielającą)

za miedzą oddzielającą
tu od tam
łąka kołysze mgły
podrażnione rosą trawy
zbudziły dzień

z modlitwą na ustach
męczone ramiona
uniosły ostrze nad ziemią
i koszą jej zapach


ukryte w gęstwinie
natura i licho
szukają schronienia
po tamtej stronie

połyskującą w słońcu kosą
wirtuoz dalej wybija rytm
krok za nim
zemdlone rośliny
spadają na ziemię

w słonecznej pułapce
łąka pokryta zmarszczkami
i białym obrusem
czeka na narodziny

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież