Elwira Kamola - ZNACZENIA NADAWANE STUDIOWANIU

Zdaniem Teresy Bauman obecnie kształci się w uniwersytetach jedynie sprawność, a dawniej kształcono mądrość. Widoczne jest przekształcenie uniwersytetu z wspólnoty poszukującej prawdy w przedsiębiorstwo, którego celem stała się obsługa konsumentów wiedzy. Głównymi celami działalności uniwersytetu jest kształcenie studentów, a także rozwój i tworzenie nauki. Dawniej kształcenie rozumiane było zupełnie inaczej. Stale umożliwiano studentom samodzielne przygotowanie się do rozwiązania spornych zadań badawczych. Priorytetem stał się rozwój krytycznego myślenia. Jedynie wątpiący i krytyczny umysł, nawet zdaniem Kanta, jest zdolny do poszukiwań niestandardowych i bardzo twórczych, poznawania nowatorskich obszarów rzeczywistości, a w konsekwencji nawet do ich rozumienia.

 Przyszłość nie zapowiada się zachęcająco, stałe obniżenie jakości wykształcenia, osoby bez dyplomów będą wykonywać coraz to gorsze prace, będzie coraz mniejsza zachęta do odnoszenia sukcesów i coraz lżejsze kary za niekompetencję. Wykładowcy powinni starać się pokazać, jak dochodzi się do nowych, oryginalnych wyników, a nie tylko ,,przerabiać materiał”. Można zaobserwować tworzenie coraz nowszych i słabszych uczelni prywatnych. Uniwersytet nie powinien działać pod dyktando przemysłu, gospodarki i kształcić wąskich specjalistów, celem powinno być kształtowanie poszukującej postawy, którą zatracamy…

Według E. Shilsa, uniwersytety istniały ewidentnie jako placówki ,,odkrywające na nowo mądrość, potwierdzające ją i przekazujące dalej”- jednak wraz z upływającym czasem stały się ,,potężnymi ośrodkami tradycji, twórczej modyfikacji i upowszechniania tradycyjnych poglądów” - szkoły wyższe zawsze były domeną społeczeństw wysoko zorganizowanych. Uczęszczały do nich osoby, które głównie przewodziły społeczeństwu. Miały one za zadanie specjalizować swoich studentów w twórczości kulturalnej. Uniwersytet nie jest jedynie specjalistyczną szkołą, posiada swoje oblicze, wykreowane przez wiele warunków, w których się ukształtował.

Określenia powszechność nauk, czyli uniwersitas, używamy opisując istotę uczelni wyższej. Jest to powszechność nauczających i nauczanych. Powtarzając za Janem Paśnikiem:

,,jakżeż inaczej było dawniej, kiedy świętym zapałem miłości nauki był każdy przejęty i tłumy młodzieży ochoczo do niej się garnęły, pracując na kształt pszczółek w ulu; jednych attyckie, innych rzymskie, a jeszcze innych nawet hebrajskie pociągały muzy. Wszyscy pracowali bez względu na stan i majątek. A teraz? ,,Kto powstrzyma, kto uciekających nawróci?”

Jeszcze do niedawna osoby kończące uczelnię mogły liczyć na pewniejsze warunki zatrudnienia, dobre zarobki -

,,obecnie mamy do czynienia z ewidentnym nasyceniem rynku pracy wykształconymi absolwentami. Dziś obecne jest zjawisko inflacji dyplomu studiów wyższych, trudno jest znaleźć pracę młodym i wykształconym studentom”.

Dzisiaj okres studiów jest czasem, kiedy możemy szczegółowo zaplanować swoją karierę zawodową. Zaczęły coraz bardziej liczyć się tak zwane ,,miękkie umiejętności”. Współcześnie ważne jest przekwalifikowywanie się pracowników, elastyczność, a także zdolności szybkiego uczenia się. Powtarzając za Joanną Rutkowiak: -

,,tęsknota za dawnym uniwersytetem wywodzi się z nostalgii za uniwersytetem jako wspólnotą uczących się i nauczających, wprawdzie daleko nie zawsze wzajemnie zgodnych w obszarach poznawczych i osobowościowych, ale jednak wytrwale uprawiających dyskusje, dysputy, debaty i dialogi ukierunkowane na namysł wokół najszerzej pojętego ,,bycia-w-świecie”.

Dawniej studiowanie utożsamiano z przywilejem. Było to prestiżowe zajęcie, z szacunkiem odnoszono się do każdego wysiłku intelektualnego. Mogli edukować się tylko nieliczni. Czas edukacji był momentem w życiu człowieka wiążącym się z pasją i czasem wielu twórczych odkryć. Tam, gdzie istniały wielkie ośrodki akademickie kwitło intelektualne życie i kultura studencka, która wiązała się z charakterystycznym stylem ubierania i bycia.

Warto dodać, że kiedyś nieuczciwość, ściąganie, kłamstwo były kompletnie nieakceptowane. Wyzwaniem i zaszczytem stało się pełnienie roli studenta. Jak stwierdził B. Śliwerski na wartościach takich jak: rzetelność, szacunek, uczciwość zbudowany powinien być nowoczesny model nauczania. Oszustwem jest czerpanie z cudzej własności intelektualnej, ściąganie na egzaminach, czy kopiowanie prac zaliczeniowych.

Współcześnie obserwowalna jest presja do ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. Zaskakująco wzrósł współczynnik scholaryzacji, co wskazuje, iż społeczeństwo odczuwa dziś potrzebę stałego dokształcania. Z pewnością dominowało stwierdzenie, że - ,,wykształcenie jest instrumentem wyznaczania szans życiowych, w związku z czym system oświaty jest podstawowym mechanizmem alokacji jednostek do określonych ról społecznych”. Sektor edukacji zajmował priorytetowe miejsce w planach życiowych młodzieży.

Przeprowadziłam jakościowe badania na Uniwersytecie Gdańskim (wywiad jakościowy), których celem było zgromadzenie opinii studentów na temat znaczeń, jakie nadają studiowaniu. Respondenci byli studentami drugiego stopnia studiów magisterskich. Każdy z nich to student studiów dziennych. Pierwszy respondent [W1] studiował na kierunku matematyka. Dodatkowo wybrał jeszcze licencjat na filologii angielskiej.

Drugi respondent [W2] to studentka kierunku administracja, która pragnie pracować w przyszłości w jednym z urzędów. Studiuje administrację, bo niestety nie dostała się na wymarzony kierunek, czyli na prawo. Do dnia dzisiejszego studia prawnicze nadal odbywają się w cyklu pięcioletnim. Niedługo jednak planuje podjąć naukę również i na tym kierunku. Ma nadzieję, że niedługo wszystkie kierunki studiów będą podzielone na dwa etapy: na studia licencjackie i studia magisterskie.

Trzecią respondentką [W3] jest studentka, która po roku przerwy postanowiła wrócić na uczelnię i ukończyć drugi stopień studiów. Wcześniej studiowała na filologii polskiej, na specjalności kaszubistycznej. Obecnie studiuje na Wydziale Nauk Społecznych. To aktywna osoba, bardzo zainteresowana językiem, zwyczajami i obyczajami regionu. Zmieniła kierunek na pedagogikę. Wybrała specjalność międzykulturową i regionalną. Zrobiła rok przerwy w edukacji, bowiem na wcześniej studiowanym kierunku specjalizacja, jaką wybrała na licencjacie, nie mogła być kontynuowana na studiach magisterskich.

Czwarty badany [W4] ma trzydzieści cztery lata i postanowił wrócić na Uniwersytet Gdański. Dawniej studiował historię, a teraz kontynuuje swoją edukację na filologii niemieckiej. Rozpoczął drugi stopień studiów, bowiem jest przewodnikiem wycieczek i pragnie podnieść swoje kwalifikacje. Obecnie coraz częściej zdarza się, że dawni studenci wracają na uczelnię, by kontynuować dalej naukę.

Piątym respondentem [W5] jest student drugiego stopnia wydziału zarządzania, kształcący się na specjalizacji menadżerskiej. Ukończył wcześniej studia magisterskie na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego, na kierunku politologia. Dawniej, licencjat ukończył w Pomorskiej Szkole Wyższej w Starogardzie Gdańskim.

Ostatni respondent [W6] to student filologii polskiej. Badany wybrał specjalizację nauczycielską. Kierunek ten jest kontynuacją wcześniejszego kierunku na licencjackich studiach. Student dawniej kształcił się na uczelni prywatnej. Po roku nauki zrezygnował z edukacji w tej placówce. Pragnął studiować na uniwersytecie. Zależało mu na wyborze uczelni prestiżowej. Rezygnacja ze szkoły prywatnej była ewidentną niezgodą badanego na niski poziom nauczania. Student powinien być usatysfakcjonowany z wyboru uczelni i kierunku.

Wywiady jakościowe przeprowadziłam z respondentami studiującymi na różnych kierunkach Uniwersytetu Gdańskiego. Przebiegły w bardzo pozytywnej atmosferze, uzyskane odpowiedzi są znamienne. Przez cały okres prowadzenia wywiadów starałam się nie zadawać zbyt dużej liczby pytań zamkniętych. Na rosnące wskaźniki scholaryzacji akademickiej, jakkolwiek napawają one nadzieją i optymizmem, należy patrzeć z dużą dozą ostrożnej, krytycznej refleksji. Są one bowiem nie tyle wyrazem wzrostu aspiracji edukacyjnych, co ułatwień w dostępie do uniwersytetu. Można tu zaryzykować kasandryczną wróżbę, że upowszechni się takie kryterium rekrutacji studentów, które można nazwać „kryterium tętna” (uczelnia przyjmuje każdego, komu tętno bije). Oznacza to, że nie kandydat na studenta czyni wysiłki, by wejść do wspólnoty uniwersyteckiej, ale to uniwersytet stara się pozyskać studenta. Jednym ze środków w tych działaniach są marketingowe, atrakcyjne dla potencjalnych kandydatów, nazwy specjalności na wielu kierunkach studiów.

Po pierwsze studiowanie to kształtowanie osobowości, poznanie wartościowych osób, zaangażowanie we własny rozwój, planowanie przyszłości, czy plany na życie. Jak zauważył jeden z respondentów:

,,Studiowanie jest z pewnością zaangażowaniem w edukację, to z pewnością też myślenie o swojej przyszłości, warto mieć plany i pomysły na życie. Studiowanie to zaangażowanie samym sobą, narzekają Ci na studia, co poszli z myślą, że wychodząc z uczelni otrzymują ekstra pracę” - [W2; 33a].

Badany zauważył, że jest to dogłębna analiza i rzetelne poznanie danego wycinka rzeczywistości. Dlatego wymagana jest samodzielność. Okres studiów to czas ciekawy i niepowtarzalny w życiu:

,,Studiowanie każdego kierunku, powinno być dogłębną analizą, nie można dobrze studiować nie będąc systematycznym …. studiowanie to odpowiedzialność”- [W2;35].

Ponadto studiowanie nie jest tylko zapamiętywaniem nowych wiadomości, to nieustanne stosowanie ich w praktyce i nauka pracy w różnych sytuacjach stresowych. Dyplom jest namiastką sukcesu w dzisiejszym świecie. Należy znaleźć swoją pasję i ją kontynuować. Jeden z respondentów zauważył, że studiowanie nie powinno być przypadkowe, powinny kształcić się osoby dojrzałe, świadome i chętne do pracy:

,,Z przyjemnością uczęszczam na te zajęcia. Czasami jednak widzę, jak inni studenci na roku na moim, nie robią tego z pasji, to raczej przypadkowy wybór, bo się dostali, bo mieli blisko do uczelni od domu, bo może uda im się znaleźć ciekawą pracę. Studiowanie to poszerzanie pasji i zainteresowań studiowanie znacznie się zmieniło w przeciągu minionych lat, jednak ja się tutaj odnajduję” [W4; 76].

Dzisiaj studiowanie oznacza tylko zdobywanie wpisów, łatwe zdanie egzaminów, szybkie otrzymywanie tytułów naukowych, naukę na ostatnią chwilę. Jest to okres, jak zauważa badany, usamodzielnienia. To ucieczka przed bezrobociem, nauka samodzielności i życie na własny rachunek:

,,Studenci się uczą, bo nie ma pracy, bo chcą się usamodzielnić od rodziców, zacząć życie na własny rachunek, to dobra szkoła. Nie ma wtedy rodziny blisko, wspierającej na każdym kroku, trzeba radzić sobie samemu, ta szkoła usamodzielnienia, kształtuje charakter młodego człowieka…. To czas, gdzie można przemyśleć swoje dalsze plany" [W4; 92].

Jak zauważył Józef Półturzycki

,,studenci jako uczestnicy procesu edukacyjnego oczekują przede wszystkim przygotowania do zawodu i odroczenia na co najmniej pięć lat decyzji o swym losie oraz pracy zawodowej”.

Studiowanie to także miłe spędzanie czasu, zabawa, korzystanie ze zniżek. Może kojarzyć się z juwenaliami, imprezami, turniejami, koncertami. Studiowanie stało się modą:

,,studiowanie to nie jest tylko po prostu zdobywanie wiedzy to też zabawa, mamy zawsze juwenalia, są koncerty, kino…, turnieje, zawody …. studiowanie to tak naprawdę odnalezienie siebie. Dziś każdy chce, aby młoda osoba miała wieloletnie doświadczenie, lata praktyki. Nikt nie chce, no mało kto chce dać szansę młodej osobie” [W6; 131];

i

,,studia stały się czymś powszechnym, każdy będzie studiował, bo tak trzeba, bo każdy tak robi. Będą to robili, żeby po prostu nie być gorszymi”  [W6; 137].

Kolejny respondent zauważył, że jest to okres owocny, to rozwiązywanie interesujących problemów. Ważna jest nauka krytycznego myślenia. Student musi odróżniać ważne informacje. Nie ma osób wykwalifikowanych w każdej dziedzinie:

,,Studiowanie to wybieranie treści ważnych dla siebie , nie można być bardzo dobrym z wszystkich dziedzin  studiowanie to produkcja dla dobra społeczeństwa mmm właśnie wykwalifikowanych osób, pracowników” [W1; 8a].

Studenci pragną realizować swoje pasje i zainteresowania. To zdobywanie dodatkowych umiejętności, wiadomości, które potem należy zastosować w praktyce. Przykładowo student wskazuje, że dzięki działalności w jednym z kół na wydziale, potrafi zorganizować konferencję naukową. Zauważył, że uzyskane informacje będzie mógł wykorzystać nawet później, jak dostanie się na trzeci etap, czyli studia doktoranckie:

,,współpracuję z gazetką uniwersytecką, współredaguje z jednym z działów. Pisze dużo angielskich tłumaczeń, to właśnie zainspirowało mnie, by podjąć drugi kierunek. W tej inicjatywie się spełniam, to ciekawe przedsięwzięcie”[W1; 15].

Dla jednego z respondentów studiowanie kojarzy się ze zmianą miejsca zamieszkania, poznaniem wielu ciekawych osób, jest to szkoła życia, gdzie można się nauczyć  podejmowania ważnych i trudnych decyzji:

,,Studiowanie to według mnie szkoła życia, gdzie student uczy się głównie zarządzania swoimi pieniędzmi i swoim budżetem. Studia uczą człowieka dorosłości, uczą człowieka bardzo, iż musi zacząć podejmować często bardzo trudne decyzje życiowe. Studia to zdobycie też wiadomości, zrobienie, czy zdobycie kolejnego osiągnięcia” [W3; 56].

Każdy indywidualnie w czasie studiów tworzy swoją definicję studiowania. Ponadto może to być jedynie produkowanie pozorów, rozdawanie dyplomów, zakończenie pewnego etapu w dotychczasowym życiu:

,,Studiowanie to produkowanie pozorów, produkowanie osoby z dyplomem, która czasem nawet na ten no śmieszny dyplom nie zasługuje… kształciliśmy się, bo to jest łatwe, bo każdy tak robi, bo teraz jest już to styl życia. Studiujemy mimo tego, że nie mamy przekonania, czy to dobry kierunek, czy zły, a także mimo to, że nie wiemy co będziemy robić w przyszłości” [W3; 62b].

Często młode osoby nie są pewne, czy dokonały słusznego wyboru. Okazuje się, że wybór kierunku był przypadkowy, bądź nieprzemyślany. Od rozumienia definicji studiowania przez studenta zależy często jego rozwój i kształcenie. Studiowanie może być zgłębianiem, opracowywaniem literatury, poszerzaniem horyzontów myślowych:

,,polega przede wszystkim na zgłębianiu tej literatury, którą proponują nam wykładowcy, wszystko zależy, jeżeli chodzi o studiowanie wszystko zależy od studenta… jest zgłębianiem wiedzy, czyli zgłębianiem informacji o danym wycinku rzeczywistości” [W5; 118].

Z przeprowadzonych badań wynika, że studenci chcą podejmować naukę głównie na kierunkach, które naprawdę są interesujące i zgodne z ich zainteresowaniami. Dlatego uważam, że student powinien dokładnie przemyśleć, co jest przedmiotem jego zainteresowania:

,,chciałem zrobić coś innego, co naprawdę mnie zainteresowało i stąd anglistyka. Z matmy zawsze byłem dobry , zawsze dość dobry z tego, dlatego wybrałem ten kierunek mam angielski  to teraz wszędzie się przydaje i dlatego wiem, że to przyszłościowy kierunek, to mi to jedno na pewno zaowocuje mi w przyszłości”[W1; 2].

Niektórzy studenci kończą drugi etap studiów, bowiem pragną rozpocząć studia na trzecim etapie studiów magisterskich:

,,interesuje mnie angielski z chęcią zostałbym tłumaczem, jeśli chodzi o matematykę, to mógłbym uczyć w szkole, mógłbym z pasji wykładać po angielsku matematykę, […] to jest moje spełnienie marzeń - dlatego ciężko pracuję, by dostać się na doktorat z matematyki” - [W1; 3].

Jeden z badanych zauważył, że student powinien znaleźć pomysł na życie, pomyślne ukończenie studiów to zdobycie niezbędnych kwalifikacji i umiejętności:

,,Ja jednak brnę dalej, zaraz ukończę magisterkę i wówczas będę startować na wymarzone prawo. To prestiżowy kierunek. To była dobra decyzja, najgorsze jest, najgorszy jest brak pomysłu na życie, ja wybrałam rozwój i nie zmarnowałam czasu…. Jestem na uniwersytecie, bo uczę się, bo chcę, by po ukończeniu studiów nikt nie zarzucił mi niekompetencji” [W2; 32].

Respondent stwierdził, że studiuje, ponieważ chce odwdzięczyć się rodzicom i rodzinie za pomoc. Według niego studiowanie to nauka samodzielności. Studenci pragną kontynuować wcześniejsze wybory. Czasami decyzja jest spontaniczna i automatyczna. Jedna z badanych studiuje, bo chce pomagać ludziom i ma odpowiednie predyspozycje. Dodatkowo wyznała, iż podjęła kształcenie, by znaleźć odpowiedniego partnera życiowego:

,,na studia się idzie, by znaleźć odpowiedniego męża i znalazłam księcia z bajki na studiach. Dawniej dużo słyszałam o uniwersytecie i chciałam współtworzyć te kulturę studencką” [W2; 31].

Czasami pierwszy wybór kierunku był nietrafny i dopiero po czasie studenci rozpoczynali studia, które faktycznie były zgodne z ich zainteresowaniami:

,,Nie znalazłam nic ciekawego, czym mogłabym się zająć, dlatego chciałam ukończyć studia i dopiero rozejrzeć się za ciekawym dla siebie zajęciem. Decyzja była spontaniczna, gdyby nie mama, to pewnie i tak bym zwlekała kolejny rok” [W3; 55];

i

,, w przyszłości chcę być nauczycielem, jak sądzę nauczycielem polskiego, ponieważ nauczanie jest moją taką skromną pasją. Je jestem na tych studiach, bo nie udało mi się niestety dostać na inne kierunki” [W6;124a].

Niektórzy studenci z góry zakładają, że nie chcą kształcić się na przypadkowym kierunku. Jedna z badanych przez dłuższy czas nie mogła znaleźć zgodnej z oczekiwaniami pracy, dlatego postanowiła wrócić na uniwersytet. Często młodzi ludzie formułują swoje pytania i oczekiwania przed rozpoczęciem studiów. Niektórych do nauki motywuje chęć podnoszenia kwalifikacji, zdobycie nowych umiejętności. Inni z kolei wybierają kierunki, które są ciekawe i dla nich interesujące:

,,Oprócz dodatkowej pracy w muzeum, piszę artykuły naukowe do wielu publikacji historycznych, wymogiem są streszczenia, czy artykuły niemieckojęzyczne, dlatego studiowanie tego kierunku jest dla mnie interesujące” [W4;74].

Czynnikiem motywującym są coraz większe wymagania i duże bezrobocie. Respondenci chcą powiększyć swój zasób wiedzy i być atrakcyjni na rynku pracy:

,,Drugie studia magisterskie rozpocząłem w celu powiększenia swojego zasobu wiedzy, aby stać się bardziej atrakcyjnym na rynku pracy” [W5; 95b].

Jeśli student był usatysfakcjonowany studiowaniem na danej uczelni, to jest duże prawdopodobieństwo, że kolejny kierunek czy studia podyplomowe, podejmie na tej samej uczelni: ,,od razu wiedziałem, że będę dalej studiował, kolejny kierunek także na Uniwersytecie Gdańskim” [W5;116]. Kolejny badany stwierdził, że obecnie ludzie bez wykształcenia nie są szanowani.

Z badań wynika, że istnieją różne powody podejmowania przez studentów nauki. Po pierwsze pragną poszerzyć swoje wiadomości i umiejętności, chcą zrealizować oczekiwania rodziny, rozwinąć swoje zainteresowania, znaleźć pomysł na życie, zrealizować marzenia, ukończyć satysfakcjonujący kierunek, a także przedłużyć młodość i nie martwić się panującym bezrobociem.

Obecnie można zmieniać kierunki studiów. Niestety jeżeli studenci będą stale zmieniać kierunki, nigdy nie zostaną specjalistami danych dziedzin. Dzisiaj każdy może znaleźć coś dla siebie:

,,dziś jest moda, tak widzę u znajomych, i u siebie zaczynać licencjat z czego innego i większość, […] zmienia upodobania i taki student zmienia kierunek. Potem kończą studia z tych dwóch kierunków, co umie to jego, a co nie umie to strata dla przyszłości, w taki sposób, nie wykształcimy prawdziwych specjalistów. Także po moim kierunku, jak po każdym innym, mogę zostać kim chcę, także jak będę chciała zmienić kierunek, czy kontynuować moje zainteresowania to z pewnością  mogę to dalej robić” [W3; 62a ].

Student powinien rozwijać się w wybranym, dla niego interesującym kierunku. Czasem zmiana kierunku wiąże się z nadrobieniem wielu zagadnień:

,,przekwalifikowanie, to wszystko, zależało od nas od osób, które przychodziły tutaj, były z innych kierunków, we własnym zakresie musiały nadrobić, tę wiedzę, także pytaliśmy się osób, które kończyły licencjat z zarządzania, jak również kadry o literaturę, jakie przedmioty powinniśmy, jakie przedmioty powinniśmy bardziej zgłębić” [W5; 107].

Nie zawsze studenci są w stanie nadrobić zaległości. Kiedyś kształcenie uniwersyteckie wiązało się z prestiżem i wysokim poziomem nauczania:

,,Mam takie wrażenie, że jak kończy się jedną dziedzinę, zaczyna drugą na studiach drugiego stopnia, to […], że te osoby są niedouczone w pewien sposób, skacząc z jednego kierunku na drugi kierunek” [W4; 75].

Studenci powinni rozwijać się w wybranych przez siebie dziedzinach. Na uczelni działają różne koła i zespoły badawcze. Ważna jest atmosfera studiowania:

,,należę do organizacji studenckich i studencko-doktoranckich… nie ma ciekawych wielu kół naukowych, podoba mi się studencka, uniwersytecka poradnia prawna. Współpracuję w niej od drugiego roku studiów. Tutaj pomagamy studentom, którzy mają różne kłopoty, potrzebują porady, nie wszyscy mają odpowiednie fundusze, by móc indywidualnie uzyskać porady w kwestii, jaka się zdarzyła. Często też chodzę na siłownię w rektoracie. To miło, że mamy takie możliwości, że uczelnia stara się uatrakcyjnić nasze studiowanie” [W2; 38].

Jak widać status studenta daje wiele ulg i profitów:

,,podoba mi się atmosfera studiowania, studenckie życie też jest ciekawe, przykładowo imprezy, koncerty, zniżki w klubach i na różnych wydarzeniach kulturalnych. Bycie studentem ma swoje profity” [W4; 93].

Studia, jak zauważyli badani, to kształcenie ogólnoakademickie, nie przygotowuje do ściśle określonych zawodów. Studenci kończący naukę nie są specjalistami wąskich dziedzin wiedzy. Respondentka uważa, że z pewnością na innej uczelni mogłaby zostać lepiej przygotowana do przyszłej pracy.

Student musi umieć samodzielnie pracować:

,,na innej uczelni sądzę, że mogłabym być lepiej przygotowana do swoich przyszłych zajęć i do pracy. Tutaj jest dużo wad, dużo niedociągnięć, zajęcia słabe, wykładowcy mało wymagają, dlatego uważam, że na pewno jest miejsce i kierunek, gdzie byłabym usatysfakcjonowana. Tutaj nie czuję, że studia spełniły jakiś kluczowy moment w moim życiu, traktuje to jak kolejny etap, który niebawem zrealizuję” [W3; 63b ].

Deklaracja Bolońska umożliwia nieustanne przekwalifikowanie się. Cenione są osoby wszechstronnie wykształcone:

,,Mamy dziś Deklarację Bolońską. Teraz można się przekwalifikowywać, można zmieniać sobie kierunki. Dziś nie jest warto mieć  jednej specjalizacji, nie wiem w jakim sektorze, będziemy w przyszłości działać, warto mieć zróżnicowane wykształcenie” [W1; 11].

Przecież dzisiaj nie mamy pewności, w jakiej branży podejmiemy pracę. Umiejętności ogólne, przykładowo: krytyczne poszukiwanie prawdy, kreatywność, ciekawość są przydatne niemal w każdym zawodzie.

Coraz powszechniejsze stało się całożyciowe kształcenie:

,,nie ma dziś wykształcenia wystarczającego, bo musimy według idei całe życie się uczyć. Studiowanie na dziś to stała walka o kolejne zaszczyty i zasługi” [W1; 12].

Studiowanie stało się walką o kolejne zaszczyty i dyplomy. Jest wyraźny dysonans między studiami dziennymi a zaocznymi, jak zauważył jeden z respondentów. Uczestnicy studiów zaocznych płacą, dlatego oni narzucają terminy egzaminów, nie mają praktyk, a obecność nie jest często sprawdzana:

,,Najlepiej mają zaoczni  mogą zaliczać kiedy chcą, bo płacą to wymagają, zawsze się usprawiedliwiają. Nie mają praktyk i mniej zajęć i nie mają list obecności to nie jest i nigdy, jak dla mnie, nie było uczciwe” [W2; 35b].

Uczelnia stara się rozwinąć pasje studentów, kto szuka rozwoju, ten z pewnością znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

Studiowanie umożliwia, według badanych, kontakt z najnowszymi osiągnięciami i badaniami:

,,dzięki studiowaniu mam kontakt z najnowszymi osiągnięciami naukowymi, rzetelną wiedzą, także ze znanymi ludźmi ze świata nauki. Studia zapewniają mi kontakt z rówieśnikami, mogę wymienić się doświadczeniami i po prostu miło spędzić czas” [W6; 125].

Studiowanie to także wymiana doświadczenia z rówieśnikami. Dzisiaj błędem jest brak wyraźnych kryteriów rekrutacji i oceniania: ,,Teraz przyjmują wszystkich” [W6; 129a]. Warto dodać, że studia licencjackie są studiami zawodowymi. Studenci powinni być wszechstronnie rozwinięci. Z kolei studia magisterskie są bardziej specjalistyczne.

Panowało powszechne przekonanie, że poziom nauczania na uniwersytecie jest wysoki. Na uczelnię uczęszczały osoby zainteresowane swoim rozwojem. Dzisiaj autorytety danych dziedzin nie muszą być ściśle związane z daną uczelnią:

,,Kiedyś z pojęciem uniwersytet wiązało się wyobrażenie, że poziom nauczania był wysoki, gromadziły się tam osobistości, to były osoby, które chcą się uczyć, czujące powołanie, a dziś, dziś tylko jest tam pełno studentów, zagubionych, którzy zgubili gdzieś swoje zaangażowanie” [W3; 66].

Dziś nie kształci już tylko wybitnych jednostek, często kształcą się osoby, które nawet nie mają planów na przyszłość. Obecnie uniwersytet nazywa się fabryką albo przedsiębiorstwem, ponieważ kształci masę studentów, czasami zapominając o wyróżnieniu i zwróceniu szczególnej uwagi na jednostki wybitne:

,,określa się go fabryką bo produkuje osoby, które nie wyróżniają się wybitnymi osiągnięciami, które są podobne, nie znalazły swojej pasji życiowej…najpierw trzeba wykształcić rozróżniające się jednostki […]”[W3; 66a].

Dawniej kształcono elitę, dziś każdy może zostać studentem. Dawniej interesowano się jakością kształcenia dziś już tylko ilością studentów. Nie ma co ukrywać, obecnie prestiż uniwersytetu jest mniejszy jak dawniej. Mamy mniejsze oczekiwania i wymogi, jak zauważyli respondenci. Osoby niedokształcone będą kształcić także niedokształcone jednostki:

,,dawniej stawiano na jakość, dziś stawia się na ilość, wzrost liczby studentów prowadzi do zmniejszenia rangi uniwersytetu. Coraz słabsze wymogi, mniejsze oczekiwania, im mniejszy próg trudności, tym mniej ludzie będą się starać. Warto dalej pomyśleć, niedokształcony matematyk będzie dalej produkował takich matematyków, zaryzykuję stwierdzenie, że coraz gorszych […] matematyków” [W1; 17].

Wcześniej uniwersytet miał misję. Kształcił inteligencję, wpajał zasady i normy. Dawniej można kolokwialnie stwierdzić, że miał zasady. Dziś goni za modami i trendami: ,,Dawny uniwersytet miał misję, kształcić inteligencję, wpoić zasady i normy. Wykształcić godnych następców” [W4; 88]; i ,,Dawniej uniwersytet miał zasady dziś goni za trendami, modami, gdzieś na skrzyżowaniu dróg wybrał inne niż tę opcję” [W4; 88]. Powinien kształcić godnych następców i pielęgnować wartości. Kiedyś studiowało mniej osób. Opiekunowie mieli więcej możliwości i czasu, by wspierać i motywować do pracy:

,,w dawnych uniwersytetach uczyły się elity, te najwyższe warstwy społeczeństwa. Ciężko było się na nich utrzymać i w ogóle się dostać. Było mniej osób na roku, ale za to każdy kto tam był, otrzymywał prawdziwe wykształcenie, miał opiekę swojego opiekuna i on go prowadził, miał dla niego mnóstwo czasu” [W6; 135].

Kiedyś student miał sprecyzowane oczekiwania, ponadto uniwersytety kształciły wybitne jednostki. Kształceni stawali się w większości ekspertami wybranych dziedzin. Wielostronny rozwój był bardzo ważny. Studenci mieli sprecyzowane oczekiwania:

,,Dawniej uniwersytety kształciły osoby z z najlepszymi postępami w nauce. Wtedy człowiek starał się, wykładowcy kształcili kolejnych ekspertów. Dawniej też stawiano nie na podstawy, a na taki bardziej wielostronny rozwój. Tylko wtedy studenci też mieli sprecyzowane motywacje i wiedzieli jakich zajęć oczekują […]” [W2; 44].

Przecież dobry dyplom powinien gwarantować miejsce pracy, godny start w życie a jest jedynie absolutyzowany. W przyszłości dyplom wykorzystywany będzie jako instrument selekcji społecznej, kredencjały (dyplomy) są łatwo dostępne, prowadzi to do galopującej inflacji dyplomów. Pęd do dyplomu to przykład alienacji wartości, przy czym alienacja to rodzaj samooszustwa. Nadal będziemy reprodukować nierówności, stwarzając ,,iluzję równości szans”. Większość kończy studia przy najmniejszym wkładzie własnego wysiłku. Coraz częściej obserwowalne jest umasowienie wyższej edukacji. Kiedyś może nastąpić przeedukowanie społeczeństwa, oczywiście potrzebuje ono intelektualistów, naukowców, artystów, ale także ślusarzy, murarzy i śmieciarzy.

Zdaniem Lucyny Dziaczkowskiej: ,,Nie każdy absolwent formalnych studiów – posiadacz dyplomu ich ukończenia – zasługuje na miano człowieka wykształconego”. Przekonanie takie wyrażał także inny reprezentant pedagogiki humanistycznej Bogdan Nawroczyński. Człowiekiem wykształconym jest, według tego polskiego pedagoga, tylko ten: ,,komu nie jest obojętna kultura jego środowiska życiowego i kto głęboko ją przyswaja, ale nie w sensie biernego przystosowania, lecz jej rozumienia – by podjąć trud jej twórczego przetwarzania”.