Stanisław Stanik - teściowa podgląda przez lornetkę świat niewidzialny

lornetka jak lornetka
o dwóch wypukłych ślepiach które
można przybliżać lub oddalać
lecz przyrząd ten w rękach teściowej
tańczy między obrazem a okularem
nie do wypowiedzenia
widać że za płytką co nie da się ukryć
nie ma nawet paprocha
tak lornetka dociekliwa
obejmuje co jest
i czego nie ma

wszystko
nawet więcej niż wszystko
szczególnie gdzie więcej
także na świecie drugim
tam tańczą diablątka uprawiając rechot
a szpic lornetki wierci dziurę w zaświatach
więc diablątka salwują się ucieczką
i umykają do wszystkich diabłów
teściowa zaciera ręce i powiada
a nie mówiłam
taka to teściowa i dodam
że w aniołku także wypatrzy dziurę

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież