Roman Ciesielski - Rozpaczliwie sklejam

i znowu jestem u siebie
w gustownej altanie piję kawę
patrzę na zaniedbany park
z wiekowymi drzewami
przechodzę przez kamienną aleję nibydrzew
letnią porą zamknięty w drewnianym kręgu
pomiędzy
moimi wyburzonymi domami
rozpaczliwie sklejam skorupę do skorupy
to wykopalisko pokryte pokrzywą miętą i prawdą
paruje

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież