Helena Romaszewska - Płonąca myśl

gdzieżbym śmiała być samotna
gdzieżbym mogła kłamać że ciebie nie ma
przecież jesteś
przeważnie wpadasz z deszczem
suszysz się długo na wietrze na balkonie
w każdym szmerze w najcichszym szeleście
i kiedy dziki kot z łoskotem wskoczy…
jakże bym mogła kłamać w żywe oczy
przecież widzę jak po promieniu ze słońca zjeżdżasz
wpadasz przez okno figlarnie
i jesteś
gorący jak zawsze…
nawet nie wiesz jak bardzo jesteś światłem ognia

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież