Ariana Nagórska - Szczęście starej Zającowej

(Kontynuacja "Szczęść..." z numerów: 7/2015 oraz 8/2015)

– W swym niewesołym życiu jestem przynajmniej szczęśliwa z sukcesu naszej córki, że nie została starą panną jak ta jej przyjaciółka Basia – zwierzyła się małżonkowi Gertruda Zającowa. Małżonek jednak (na jej nieszczęście) był od swej połowicy dużo mądrzejszy, wskutek czego nie wystąpił w nastroju ugodowym. – Nawijasz plaperlizo jakby ci łeb porąbało! Bez mojej emerytury Kaśka by przy tym swoim Antku głodna, bosa i obdarta łaziła! – Ale mamy wnusia! – Tym bardziej muszę ci emeryturę wydzielać, bo byś na wnusia tak „wygospodarzyła”, że DLA MNIE, jedynego żywiciela rodziny, zostałyby same ochłapy! – Nie od dziś się modlę, żeby cię sknero diabli wzięli! – Wtedy byś miała na Kaśkę i wnusia jeszcze mniej forsy, a i to Antek by wam odebrał, bo boi się tylko mnie!

Zającowa ni w pięć, ni w dziewięć zaczęła beczeć, Bonifacy Zając zdecydował się więc na słowa otuchy: – Ta przyjaciółka Basia to jedyna pociecha naszej Kaśki. Z Grecji pocztówkę z pozdrowieniami i zdjęciem przysłała. Wygląda jak z amerykańskiego filmu. Ma przynajmniej Kaśka na co patrzeć, odkąd Antek rozwalił telewizor. – Ale za to nasz Antek chłop jak dąb przy tym Baśki cherlaku ze zdjęcia, co to nie tylko jakiś blady, ale i dość stary wygląda. – Stary może być bogaty! A 23-letni Antek po podstawówce kiedy miał czas zarabiać? – Podstawówkę skończył już jako siedemnastolatek, to od tego czasu coś by zarobił, gdyby nie pił! – Gdyby ogier obrósł w pióra, to by się nazywał kura!  A co do Baśki, potrafi ona tak pognać zakochanego do roboty, że nawet stary cherlak przyniesie dochód! Taki wypić nie może, to i starcza im na zagraniczne wycieczki. – Ale czy może być szczęście małżeńskie z niemłodym i wyglądającym niezdrowo? – Myślisz, głupia babo, że z niego będzie małżonek bystrej Baśki? Wyszłabym za mąż za niego jak Zabłocki na mydle – tak by ci powiedziała, gdyby z nami gadać chciała. – Cóż, każdy jest kowalem swego losu. – Jeśli tak, to widać ta Baśka ma od naszej Kaśki dużo lepsze kowadło!

czerwiec 2015
                    

Również tego autora