Sergiusz Jesienin - Nie rozpaczam, nie płaczę – bo po co?, przeł. Andrzej Lewandowski

***

Nie rozpaczam, nie płaczę – bo po co?

Wszak z jabłoni też opada kwiat.

Niby listek więdnący się złocąc,

Mej młodości nie przywrócę lat.

 

Bić nie będzie z tęsknoty i żalu

Serce, w którym cień chłodny już legł

I przez kraj brzozowego perkalu,

Na bosaka nie będę dziś biegł.

 

Duch mój błądzi, coraz rzadziej pała

Czerwień tak płomiennych kiedyś warg.

Gdzież się świeżość moja dziś podziała,

Powódź uczuć i spojrzenia żar.

 

Już przestałem marzyć bez ustanku,

Czyżbym sen o życiu tylko miał,

Że mnie wiosną przez nie o poranku

Różowego konia przeniósł cwał?

 

Wszyscy w proch się kiedyś obracamy,

Cicho roni miedź listowia klon.

Błogosławmy to, że przekwitamy

I od wszelkich trosk uwalnia zgon.

                                                (1921)

 

                                                Z rosyjskiego przełożył Andrzej Lewandowski

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora