• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Sergiusz Jesienin - To nie wicher ogołaca drzewa, przeł. Andrzej Lewandowski

                        ***

    To nie wicher ogołaca drzewa,

    Nie listopad złoci zbocza gór.

    Z niewidzialnego przybytku nieba,

    Gwiezdnych psalmów tu dobiega chór.

     

    Widzę Ją: w błękitnej idzie szacie,

    Pod stopami biały obłok lśni.

    To miłością przepełniona Macierz,

    Syn Przeczysty na Jej ręku śpi.

     

    Niesie Go, by świat znów ukrzyżował

    Tego, co już z martwych kiedyś wstał.

    „Znowu będziesz bezdomny wędrował,

    Pod przydrożnym krzewem będziesz spał.”

     

    I kiedy pośród pylistej drogi

    Słyszę kostura miarowy stuk,

    Myślę, czy to jest żebrak ubogi,

    Czy ktoś, kogo namaścił sam Bóg.

     

    A może kiedyś dostrzec nie zdołam,

    Gdy w inną stronę obrócę twarz,

    Że gdzieś jaśnieją skrzydła anioła

    I śpi tam głodny Zbawiciel nasz.

                                                  (1914)

     

                                                 Z rosyjskiego przełożył Andrzej Lewandowski

     

    Również tego autora