Ariana Nagórska - miejsce sjest wakacyjnych po półwieczu

                                                     ku czci miejscowości

                                                     Brody Pomorskie

                                                     i jej mieszkańców

 

tory po których nie jeździ już pociąg

dawne siedlisko zarosło chwastami

dzieci się pluszczą w innym miejscu rzeki

zdradliwe wiry nie tam dziś gdzie kiedyś

 

 

wesoła Ela przed telewizorem

śpi po dwudziestej niczym w środku nocy

wesoła dawno dawno temu, teraz

babcia (choć młodsza i jak ja bez wnuków)

 

mnie wolno śpiewać w jej M-2 bez przeszkód

innych nie wpuszcza bo tylko nabrudzą

jej chłop ma zdrowie i do świtu stawia

(śpiąca się cieszy że go KTOŚ zabawia)

 

nazajutrz widzę długi stół w zieleni

drewniany, a nie „z mgły i galarety

więcej znajomych w grobach niż przy stole

lecz przecież żyjąc, żywych zadowolę

 

do zmarłych w końcu wyruszam taksówką

wór zniczy ciężki, leń dźwigać nie lubi

strojny pyszałek wśród mogił się pęta

lud Go podziwia, że zmarłych pamięta

 

golonka w piwie czeka po powrocie

I jak tam na cmentarzu? – Czysto i słonecznie.

Oj, my już też na ziemi długo nie zabawim.

– Oj, nie narzekaj babciu, zabawim się wiecznie!

 

                                                                  2 VII 2015

 

 

 

 

 

 

 

Również tego autora