Mieczysław A. Łyp - Matrix

Kwitnąca przy drodze czereśnia

jak rozkwitająca metafora Peipera

każdym świtem

rozwija inną ulicę

inny sen inny pejzaż

i inną epokę

 

 

Wiosenne obłoki

z wierszy dawno umarłych poetów

kołyszą się jak różowe płatki

rajskich jabłoni z biblijnych ogrodów

 

Obrazy i słowa

przewiązane błękitem

coraz częściej

unoszą się nad nami

jak ślepe złudzenia

 

Kluczą gardzą istotą rzeczy

która ani ich ani twoja

 

Pal fałszywe litery i świadectwa

a ptaki wolności

zawsze będą z nami

 

                                             Rzeszów, 03.05.2015 r.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież