Mieczysław A. Łyp - Demeter

Nie raz wchodziłem

w tę przestrzeń

z błękitnym niebem

i łanami rozkołysanego żyta

 

Nie raz widziałem

 

stary młyn nad stawem

czy młyn Zielonki

na początku Narutowicza w Radomsku

 

Nie raz widziałem

Ojca przekazującego z czułością i dumą

worki z ziarnem jak worki ze złotem

 

Biała mąka

w białej mgle

białe konie u wozów

– w środku miasta

 

Ale teraz chcę otworzyć na oścież

prawdę innego obrazu

Kobieta wyrabiająca ciasto

Nie jest to dziewczyna z perłą

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież