Emanuela Czeladka - każdy koniec zaczyna się od ciszy

trzeba było zamknąć oczy i wstrzymać powietrze by uwierzyć

że zło powszednieje i wcale nie boli

światło żarówki zdychało wraz z nami z nadgarstków ciekła

jedynie bezradność

może było obok nas jakieś bardziej wartościowe życie lecz nie

przysunęło się nawet o milimetr

baliśmy się chodzących po świecie przypadków więc

nie poszliśmy dalej niż za ściany swych pokoi ubezpieczeni

jedynie w ciszę

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież