Polityka wobec państw socjalistycznych
Wyodrębniając najważniejsze założenia polityki ZSRR wobec krajów „demokracji ludowej” w omawianym przedziale czasowym, należy stwierdzić, że nie nastąpiły w niej większe zmiany w porównaniu z pierwszą połową dekady. Jednakże przywódcy kremlowscy w rozmowach z szefami państw Układu Warszawskiego zwracali uwagę na rosnące uzależnienie gospodarcze tych państw od Zachodu, a co za tym idzie, rosnące zadłużenie zewnętrzne. Szczególnie dotyczyło to Polski, gdzie w trakcie rokowań z premierem Piotrem Jaroszewiczem w 1976 r. szef radzieckiego rządu Aleksiej Kosygin sprzeciwił się planowanym podwyżkom cen, obawiając się, zresztą słusznie, protestów społecznych1. Pomimo poparcia przez Moskwę ekipy Edwarda Gierka, władze moskiewskie dostrzegały rosnące trudności ekonomiczne Polski

Po kolejnej bezsennej nocy z powodu uporczywego bólu, Laura przysnęła nad ranem, by obudzić się na odgłos zegara w salonie. Z trudem  uniosła powieki i rozmasowała dłońmi twarz.
Zaspana usiadła na swoim metalowym łóżku i wlepiła wzrok w sękate deski podłogi. Przez firanki wdzierało się blade światło poranka. W jego czerwono-złotych smugach unosiły się srebrzyste drobinki kurzu. Zza okna dobiegały dźwięki budzącego się miasta.
Laura powoli wstała i niedbałym ruchem dłoni przeczesała blond włosy. Szyja bolała więc wygięła ją mocno, jak to robi zraniony ptak, aż chrupnęło. Biorąc głęboki oddech podeszła do okna i otworzyła je. Chłodny wiatr wdarł się do niewielkiego pokoju na poddaszu. Kolejny dzień jej staropanieńskiego życia zaczął się jak każdy inny nie zwiastujący szczególnych zmian na lepsze jutro.
Kobieta otępiale patrzyła na witające ją sztyletowate promienie słoneczne, które ogrzewały jej bose stopy, siejąc okruchy nadziei na poprawę nastroju.

Drzewa, o głowach wbitych w lekką ściółkę, mają ciepłą korę, pod którą pulsuje życie, i łagodnie rozchylone krzywizny konarów. Za drzewami pachnie ciszą cienisty staw, serce tego parku. Wyłaniając się jakby z wnętrza ogromnego słońca nadlatują łabędzie i lądują na szarych trójkątnych stopach, łaskocząc jego drżącą taflę. W ciepłych falach wieczoru demon nieczystości wietrzy przyssawki i blade lepidełka.
Tymczasem nieświadomy niczego Kajetan widzi wiosenne licealistki, jak przefruwają wśród krzyku i zieleni niczym chmara kolorowych papug. Oto Bożenka, najsrebrniejsza z nich. Kuca wśród traw, coś spośród nich wyjmuje, w złożonych dłoniach podnosi do ust i długo szepcze, oddechem ogrzewając palce. I nikt, nawet ona, nie rozumie tej gorącej litanii.

„Potrzeba skoncentrowania chrześcijańskiej wizji na świadomym  JA JESTEM, zamiast uwzględniania wizji kosmicznej w jej nowej konfiguracji, doprowadziły wkrótce do tego, że wielu duchownych całkowicie wykluczyło wizje kosmiczną, z obawy przed tym, że w rękach radykalnych gnostyków ona z kolei wykluczyłaby ziemski i historyczny aspekt jaźni. Środki podjęte ze strachu nie są czymś, co można by polecać. Ta tocząca się w pierwszych wiekach naszej ery walka, która mogła doprowadzić do ponownego przemyślenia wyobrażeń kosmologicznych jako odpowiedzi na wyzwanie gnostycyzmu, przyniosła wielki powrót do judaistycznej doktryny <stworzenia> i Starego Testamentu. Zaczęły następować decydujące zmiany w nastawieniu. Dawna akceptacja różnorodności głoszonych nauk zanikła.

Jak wszystkie inne, również ta podróż okazała się pielgrzymką. Melancholijni aniołowie zrobieni z oczu patrzących uważnie ćwiczą przed lustrami powitalne gesty, skrzydlate drabiny odlatują z trudem jak ociężałe komarnice, a dziewczynka, która go tu przyprowadziła, znika w srebrnej bombce z wirującej skakanki.
Kajetan roni łzę. Nie spodziewał się, że to będzie aż tak. Jak nagły ból przeszywa go myśl, że świetlistym trójkołowym rowerku, co wprawia w ruch słońce i gwiazdy.

Strona 1 z 13

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org