Michał Pasternak - Literat z powołania

Pisanie światłem to książka poświęcona pamięci gorzowskiego poety i prozaika Wincentego Zdzitowieckiego (1941-2007), w której odnaleźć możemy zarówno jego własne utwory jak i wspomnienia bliskich mu osób.

 

Wincenty Zdzitowiecki urodził się 1 stycznia 1941 roku we wsi Bogudzieńka na Kresach Wschodnich dawnej Rzeczypospolitej. Wieś ta po wkroczeniu na te tereny Armii Czerwonej została przemianowana na Listopadówkę wchodząc w skład Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.

 

Wiatry historii XX wieku rzuciły rodzinę poety do Kostrzyna. To właśnie na terenie Ziem Odzyskanych przyszło mu żyć i tworzyć.

 

 

Książka została podzielona na pięć bloków tematycznych: autobiografia, opowiadania, wiersze, fraszki i aforyzmy oraz wspomnienia bliskich mu osób. Podział ten jest sensowny, gdyż poznając życiorys oraz wspomnienia jego żony i przyjaciół, łatwiej jest potem zrozumieć twórczość tego poety i prozaika. Jego poezja i proza jest właśnie o życiu, z którego  garściami czerpie inspiracje. 

 

Na początku poznajemy krótką autobiografię pisarza. Obejmuje ona czasy dzieciństwa i wczesnej młodości. Wiele uwagi poświęcono charakterystyce pierwszych lat powojennych. Przed oczami ukazuje się obraz wojennych zniszczeń oraz skala koniecznej odbudowy. Historia miesza się z codziennością. Poznajemy Wincentego Zdzitowieckiego jako młodego człowieka, który wkracza w dorosłość. To właśnie spisywanie wspomnień z młodzieńczych czasów stało się dla niego pierwszą próbą pisania. Dopiero później przyjdzie czas na poezję i aforyzmy.

 

Opowiadania Wincentego Zdzitowieckiego stanowią najdłuższą część tej publikacji. Inspirację czerpał z otaczającego go świata. Dzieje jego rodziny to ważny wątek poruszany w prozie. W szczególności porusza historia życia jego babci, która w skutek zaczadzenia straciła trzech synów. Ta starsza pani do końca swoich dni nie mogła pogodzić się z tą stratą. Ostatnie lata jej życia naznaczone były samotnością, gdyż w wyniku tamtego wydarzenia, późniejszej śmieci męża oraz usamodzielnienia się dzieci, nie umiała już otworzyć się na świat i ludzi. Przez to powoli popadła w osamotnienie.

 

Ważnym wątkiem opowiadań zamieszczonych w tej książce są problemy osób niepełnosprawnych. Wincenty Zdzitowiecki, chorując przez wiele lat na postępujący zanik mięśni, aż za dobrze wiedział czym jest cierpienie związane z nieuleczalną chorobą. Dlatego też niepełnosprawni bohaterowie jego opowiadań są aż tak wyraziści. Przypatrując się zdrowym, zazdroszczą im nieskrępowanej możliwości poruszania się. Ich marzenia są proste. Nie interesują ich zbytki czy intratne posady. Chcą jedynie wstać z wózka inwalidzkiego i na własnych nogach pójść przed siebie.

 

W opowiadaniu pt. Husaria ciekawym zabiegiem literackim jest rozmowa autora z Aniołem Stróżem. Jest to swoiste rozliczenie się pisarza z życiem, w którym to tak jak każdy z nas popełnił błędy. Kwintesencją tej spowiedzi wewnętrznej są sparafrazowane słowa Modlitwy do Anioła Stróża:

 

Aniele, Stróżu mój,

 

ty wbrew wszystkiemu stój.

 

Rano wieczór, we dnie w nocy

 

broń mnie przed złem strzelając z procy.

 

A gdy zniszczyć siebie chcę,

 

ty decyzję moją zmień.

 

W wierszach podobnie jak i w opowiadaniach wątek rodziny jest bardzo ważny. Wiele w nich miejsca poświęcono też utraconym Kresom, których to symbolem jest rodzinna wieś.

 

Poeta, będąc operatorem sprężarek powietrznych oraz dziennikarzem prowadzącym zakładową gazetę, często pochyla się nad losem klasy robotniczej. Żyjąc w państwie, które euforycznie określało swój ustrój mianem socjalizmu, aż za dobrze wiedział, iż slogany o przewodniej sile mas pracujących miast i wsi są jedynie fałszywą propagandą, a ich rzeczywiste położenie jest zupełnie inne.

 

 Rozpoczynając lekturę wybranych wierszy Wincentego Zdzitwieckiego, szybko przekonałem się, że utwory te są proste w budowie, ale niezwykłe w treści. W poezji zawsze cenię sobie prostotę. Autor W tym przemysłowym ogrodzie pozytywnie zaskoczył mnie swoimi wierszami. Wywody są jasne i klarowne. Nie ma tu przerostu formy nad treścią. Widzimy częste odwołania do Kresów, Biblii i mitologii. Odczytanie metafor nie stwarza kłopotu.

 

W wierszu pt. Nowe odkupienia autor ubolewa, iż miejsce etyki, dobra i prawdy, których symbolem jest ukrzyżowany Zbawiciel, zajmuje technika i ekonomia ze swoimi odczłowieczonymi prawami. Duży wpływ na powstanie tego wiersza miały czasy w jakich żył i tworzył. Leninowska filozofia skutecznie oduczała Polaków swobodnego myślenia. Czujne oko wszechobecnego państwa bacznie obserwowało. Moralność zastąpił materializm dialektyczny.

 

W wierszu pt. Nawiedziony grajek Wincenty Zdzitowiecki określa sam siebie jako

 

ślepego grajka, który próbuje tworzyć.

 

Ja ślepy grajek nawiedzony przez Boga

 

psalm brzozowy wygrywam melodyjkę duszy

 

zamiast serca hołubię wonny obłok Eliasza

 

głodne listy wysyłam ale bez adresu

 

tak pięknie się łudzę że potrafię fruwać

 

Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż pisanie jest bardzo często porównywane wręcz do latania, a literat do ptaka, dla którego literatura staje się owymi skrzydłami, na których mityczny Dedal odleciał z rządzonej przez Minosa Krety.

 

Mityczny architekt Dedal jest bohaterem opowiadania pt. Ojciec i syn, w którym to pomysłowość i innowacyjność jednostki została przeciwstawiona biurokratyczno-hierarchicznym strukturom oraz wszechobecnym procedurom. Wyspa Kreta jest obrazem PRL-u. I tam i tu cały czas należało być czujnym. Achajowie grożący najazdem na wyspę to zakamuflowani Amerykanie, którzy według oficjalnej komunistycznej propagandy mogli w każdej chwili zaatakować.

 

            Fraszki i aforyzmy to najkrótsza część tej książki. Autor nie stroni tu od wątku relacji damsko-męskich czy o pobytach w sanatoriach, kiedy to strudzeni wieczorną zabawą kuracjusze są rano niezbyt ochoczy do poddawania się zabiegom rehabilitacyjnym.

 

Kuracjusz zabiegami zabiega o swoje zdrowie

 

- jak było naprawdę, w domu nie powie

 

            Ostatnią częścią tej książki są wspomnienia. Rysuje się w nich obraz zamkniętego w sobie mężczyzny, który jest pisarzem z powołania. Literatura była dla niego wielką pasją, wokół której obracało się jego życie.

 

            Publikacja ta została wzbogacona licznymi fotografiami przedstawiającymi tego gorzowskiego literata oraz zestawieniem jego wszystkich publikacji.

 

 

 

____________________________________________________________

 

Wincenty Zdzitowiecki, Pisanie światłem, Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wielkopolskim, Gorzów Wielkopolski 2012, ss. 160

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora