Tadeusz Zawadowski - SZTUKA UMIERANIA

Nie umiera się od razu Umiera się

na raty na części

na zapach bzu pozostawiony w dzieciństwie

i na ciepły sen kota który dawno w niebie

Nie umiera się od razu Do śmierci

się dojrzewa

jak krzyk wyrywający się z piersi do ciszy

i pamięć do gniazda które zmiotła burza

Śmierć w nas się rozpościera jak piołun pod płotem

i czeka tylko chwili aby go przekroczyć

Mieszka w naszych domach czyta nasze wiersze

rano budzi się z nami i biegnie do pracy

Ile się nachodzi ile się nabiega

byśmy mogli bezpiecznie przejść przez swoje życie

A my tacy ślepi a my tacy głusi

modlimy się po nocach by nas nie znalazła

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież