Tadeusz Zawadowski - SZPITAL

pamięci Rodziców

 

Szpital to miejsce z którego się nie wraca

takim samym

Patrzysz na śmierci obce ale jakby swoje

Za każdym razem mniej jest ciebie w tobie

a więcej tego którego ubyło

Dla świata jesteś żywym

dla siebie umarłym

o cząstkę tego którego zabrakło

Zostanie z tobą do grobowej deski

nawet do gwoździa który ją dobije

Już nie uwolnisz się od niej

nie wytrzesz z pamięci

ni gumką łzą wieczorną modlitwą

Jak pies za tobą pójdzie by zawyć nad grobem

 

Szpital to miejsce z którego się wraca

z pamięcią oczu które widzą więcej

- światy im nowe nam jeszcze nieznane

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora