Anna Błachucka - Limeryki

Limeryki

* * *

Jak górnik nagrodzona została Lusia w Hyżnem
(Ta, co to tak z oddaniem dba o męską tężyznę.)
Dostała medal „Za wydobycie"
Ufundowany szczerze, choć skrycie
Przez tych, a których w noc jedną wydobyła mężczyznę.


* * *

Podsłuchano rozmowę wnuczki z babcią w Kowarach.
Wnuczka grzecznie słuchała, co radzi babcia stara:
- Włóczka, druty, szydełko
Dobre na nudę wszelką!
- Zgadzam się... Do e-motków zasiadam babciu zaraz.


* * *

Pławili wczoraj w rzece dziewczynę pod Ustroniem,
Zakłady poczynili: Utonie... Nie utonie...
Chociaż pływać nie umiała,
To nad wodą głowę miała!
Sekretem czarownicy był biust! – na silikonie.


* * *

Kwakała stara kaczka na stawie do swych kacząt:
- Jak ciocia wam nie powie, inni nie wytłumaczą.
Jest wprost proporcjonalne
Do dobra – to naganne.
Im więcej nakradniecie, tym więcej wam wybaczą.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org