• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Anna Błachucka - xxx

    Zarzuca pewien krytyk pisarzowi z Katowic, Że się nad cielesnymi sprawami tylko głowi. Wzlecieć wypada wyżej... A któż zostanie niżej, Gdy wszyscy pójdą tropem pomysłów Ikarowych? Marzenia czytelników Twoje „...przymiarki" – jak fraszko-dreszcze, A nam się marzy „gorączka" jeszcze. Ekologom z Barcina Pewien ekolog rodem z Barcina Dzień bardzo wcześnie zawsze zaczyna. Lecz siła jego w umiarze Więc dla równowagi zdarzeń, Chodzi spać zawsze w późnych godzinach. Paradoks Wierzchowskiego Paradoksalnie tu się rzeczy mają; Tu „Amorałki..." amory wzniecają. * * * Młoda, sprytna Kasia rodem z radomskiego Pragnęła podszkolić „w tych sprawach" – ślubnego. A że oporny był do nauki, Toteż imała się każdej sztuki. ... musiał „przed..." wysłuchać fraszek Wierzchowskiego. * * * Nowy narzeczony, mieszkaniec Zawady Był według Marysi grzeczny do przesady. Chociaż bardzo oczytany, W „tym" nie był przygotowany. Nadzwyczaj skuteczne były Leszka rady. * * * Do sławy przymierzał się uczony z Warki, Materię rozkładał na atomy, kwarki. Lecz za Leszka sprawą nie okrył się sławą, Bo myśli zajęły mu inne „Przymiarki..." Mnie On pomaga Z okazji 150. numeru „Akantu" Gdy z nicnierobieniem czasami się zmagam Biorę Go do ręki I zaraz pomaga... Kiedy mnie dopadnie beznadziei zgaga Szukam Go i czytam I mnie to pomaga. Kiedy nie wiem czegoś, coś się chcę nauczyć Sierścią słów dotyka I wierszami mruczy. A kiedy z wiosenną grypą niedomagam Łykam Go z „Apapem" Natychmiast pomaga. Zaś skutków ubocznych nie zauważyłam, No... powiedzmy szczerze Siedząc z nim – przytyłam. Przenigdy nie grozi mi przedawkowanie Tylko 150 Żadne rozpasanie... Gdy samotna szukam przyjaznych mi duchem To z „13" wtedy padam na poduchę.