Edmund Pietryk - Do Stanisława Chyczyńskiego

Uszczknąć w wierszu snopek światła Bogu

Staszku to jedyna nasza szansa na tej planecie

Reszta jest kąpielą w ciemnej rzece i zgrzebnym

habitem bólu

Jakiego anioła mamy błagać o pomoc

gdy potykamy się o kamienne kwiaty

starości Nasi przyjaciele zamilkli na

śmiertelny wyrok Nawet modlitwom

zasycha w gardle Gdy odszedł Stachura

poszarzało niebo a nasze życie bywa

snem na słonecznym zegarze

Nasi zmarli przyjaciele odpalali sobie

papierosa od księżyca

Poznali tajemnicę śmiertelnego

cudu życia i to był ten raz gdy

Pan Bóg pozwolił im siebie zobaczyć -

uszczknąć sobie snopek światła i

wielki snop ciemności

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora