Antonina Sebesta - Oświadczenie

z  ojczyzny uśmiechniętej
jak wydziobany słonecznik
wyrosłam
jak wyrasta się
z lodów owocowych
gumy balonowej
i
falbanek
jej
skasowany krajobraz
wyrzuciłam
do kosza na lotnisku

miewam jeszcze sny
które kaleczą jak granit
pełno w nich
krwi maków

moja matka
bez widoku na wnuki
na przystanku z tirówką czeka

w końcu Mrożek
też odleciał do Nicei

nie wszystkich
może zadowolić
dramaturgia grilla

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

zloty motocyklowe