• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Irena Sawicz - Szukam słów …

    Szukam słów i metafor
    – w imbryczku co śpiewa kawę
    – w ogrodzie wśród kwiatów jabłoni
    – w czerwonych tulipanach i białej róży
    – w świergocie ptaków i małej muszelce

    Szukam pod płaczącym deszczem parasolem
    – gdy słońce świeci kulą ognistą
    – gdy chodzę ulicami miasta
    którego bruk jak wersy
    układa się w strofy

    Szukam słów…

    Może kiedyś narodzi się wiersz?

    Z archiwum

    Elżbieta Stankiewicz-Daleszyńska - Panichidia

    Rankiem każdego znaczącego dla rodziny ICZÓW herbu MOGIŁA A NAWET TRZY, przedwojennego dnia w OWIE – a dnie ZNACZĄCE to były urodziny i imieniny jej członków, żadne tam rocznice śmierci, bo zarządzająca domem Stasia się śmierci bała i uważała, że lepiej tam nikomu nie wypominać, że zrobił taką głupotę i zmarł, na tym świecie JEST JAK JEST (jaki jest KŁÓŃ KAŻDEN widzi), ale JEST – Stasia stawała pośrodku kuchni i patrząc w niebo przez staroświeckie za WILUSIA wybudowane wyniosłe wąskie okna, górą zwieńczone łukiem (ładne: za WILUSIA – mawiali starzy – nawet dziewczyny były ładniejsze), z miną SYTEGO KOTA co to głupi nie jest to żyje, głosiła:

    Stefan Pastuszewski - Literatura naukowa o staroprawosławiu (4)

    Entuzjazm W. Piotrowicza z powodu uregulowania położenia prawnego staroobrzędowców w RP kazał mu napisać o „wskrzeszeniu tradycji ustrojowych tego kościoła" (s.32), co jest anachronizmem, zważywszy na fakt, ze bezpopowcy zamieszkujący II RP nigdy nie tworzyli Kościoła, a tradycje Cerkwi przednikoniańskiej z racji pozbycia się przez bezpopowców hierarchii duchownej ograniczały się w zasadzie do soborności. Fenomenem natomiast uregulowań z 1928 roku, poprzedzonych decyzjami I Soboru z 1925 roku, było dostosowanie luźnych dotąd struktur wyznaniowych do struktur politycznych i społecznych, a także nowoczesnego, zachodnioeuropejskiego stylu organizacji społeczeństwa i państwa. Powstał Kościół bez duchowieństwa, jako fenomen na gruncie prawosławia. Na swój sposób było to nawiązanie do zachodnioeuropejskich Kościołów ewangelikalnych i kto wie, czy na tych rozwiązaniach nie bazowało.

    W. Piotrowicz podaje skróconą statystykę Cerkwi pomarskiej w II Rzeczypospolitej: ponad 50.000 wyznawców w państwie (52 zbory), z tego 30.000 w województwie wileńskim (40 zborów); reszta w województwach: białostockim, nowogródzkim i poleskim. Warszawę zamieszkiwało 500 staroobrzędowców (s.30).