Bronisław Pastuszewski - Książę Niezłomny - Ks. Kardynał Adam Sapieha

Dewiza biskupa: „Krzyż moim łukiem”

Książę Adam Stefan Stanisław Bonifacy Józef Sapieha (imiona na chrzcie) urodził się 14 maja 1867 r. w Krasiczynie. Jego herbem rodowym był Lis. Ród Sapiehów pochodził ze Smoleńszczyzny od Semena – przydomek Sopiha, czyli sapiący. Od XVI w. przydomek ten stał się nazwiskiem. Był to ród bojarski. Syn Semena Waśko (Wasyl) był dworzaninem króla Aleksandra Jagiellończyka.

Syn Iwaszko zapoczątkował linię kodeńską, a Bohdan linię czerejską. Taki był początek późniejszego rodu magnackiego. Sapiehowie w XVI w. robili kariery urzędnicze, zdobywając godności w Rzeczypospolitej. Porzucili wówczas prawosławie na rzecz katolicyzmu. Wyróżniający się Lew Sapieha  na przełomie XVI i XVII w. przeszedł na kalwinizm, ale gdy został kanclerzem Wielkiego Księstwa Litewskiego w 1589 r., powrócił do wiary katolickiej. Miał duży wpływ na politykę zagraniczną wobec Moskwy. W 1600 r. brał udział w tzw. wielkim poselstwie, którego celem było osiągnięcie porozumienia z Księstwem Moskiewskim co do zawarcia pewnego rodzaju unii i współpracy wojskowej. Był zwolennikiem stronnictwa królewskiego w czasach panowania króla Stefana Batorego i Zygmunta III Wazy. Był wojewodą wileńskim. W Wielkim Księstwie Litewskim Sapiehowie, Radziwiłłowie, Wiśniowieccy stali się najważniejszymi rodami decydującymi o polityce. Zaczęli gromadzić wielkie majątki. Lew zapoczątkował linię czerejską, a Iwaszko (Iwan) – kodeńską. Iwaszko był wpływowy na dworze Zygmunta Starego, wtedy zdobył duży majątek z ośrodkiem w Kodeniu. Jego syn, Mikołaj, według legendy wykradł z pałacu papieskiego Urbana VIII obraz zwany potem MB Kodeńską. Kształcił się na Zachodzie. W 1627 r. został chorążym wileńskim, a później senatorem, wojewodą mińskim i brzeskim. Jego synowie zapoczątkowali nowe linie rodu: wołyńsko-litewską i krasiczyńską. W 1768 r. rodzina Sapiehów uzyskała tytuł książęcy. W latach upadku Rzeczypospolitej następca rodu Aleksander ożenił się z Anną Zamojską, córką kanclerza koronnego, z którą miał syna Leona i córkę Annę. Leon w 1829 r. został szambelanem dworu carskiego w Petersburgu. Za udział w powstaniu listopadowym jego majątki na Wołyniu skonfiskowały władze carskie. Matka uratowała część dochodów, zakupiła oraz odrestaurowała majątek Krasiczyn, przebudowując pałac. Książę Leon rezydował we Lwowie, prowadząc szeroko zakrojoną działalność polityczną i społeczną. Został wybrany marszałkiem Galicji, był zwolennikiem pracy organicznej, przeciwnikiem pańszczyzny, przychylny Rusinom. Ponadto był założycielem spółek gospodarczych i kas oszczędności oraz szkoły rolniczej w Dublanach. Żona Jadwiga z Zamojskich organizowała pracę charytatywną i zakłady opiekuńcze. Ich syn Adam Stanisław, gorący patriota pomagał finansowo i organizacyjnie powstańcom styczniowym. W galicyjskim Sejmie Krajowym działał w ugrupowaniu centrowym. Był zwany „czerwonym księciem”, zajmował się pracą organiczną, aby podnieść poziom życia gospodarczego. W 1852 r. odbudował po pożarze pałac w Krasiczynie. Był wyznawcą solidaryzmu społecznego. Ożenił się z księżniczką Jadwigą Sanguszkówną, z którą miał 5 synów i 2 córki. Jego najmłodszym dzieckiem był Adam Stefan.

Atmosfera w domu była nasycona patriotyzmem i prospołeczna. W wychowaniu dominował ojciec. Duży wpływ na Adama Stefana miał dziadek Leon, matka zaś dbała o formację religijną. Adam ukończył gimnazjum i zdał maturę we Lwowie. Na uniwersytecie we Wiedniu uzyskał absolutorium z prawa. Jednocześnie studiował teologię w Innsbrucku. W 1892 r. uczył się w seminarium duchownym we Lwowie i wtedy postanowił zostać kapłanem. Święcenia przyjął w 1894 r. z rąk biskupa Jana Puzyny we Lwowie. Na rok został skierowany do parafii w Jazłowcu koło Buczacza. Już jesienią dzięki znajomościom ojca z papieżem Leonem XIII wyjechał do Rzymu na studia w Papieskim Ateneum Laterańskim – zakończone doktoratem z prawa kanonicznego i cywilnego. Studiował tam też dyplomację na Kościelnej Akademii Szlacheckiej. Opanował biegle języki: francuski, włoski i niemiecki. Rozpoczął pracę w Kurii Rzymskiej i uzyskał tytuł honorowego szambelana papieskiego. Zapoznał się z dyplomacją watykańską na kierunku wschodnim – poznał rektora Akademii Duchownej w Petersburgu, wówczas faktycznego rządcę Kościoła katolickiego w Rosji. Po powrocie do kraju jest przez cztery lata do 1901 r. wicerektorem Seminarium Duchownego we Lwowie, a potem wikariuszem w kościele pw. św. Mikołaja w tym mieście, gdzie opiekował się sodalicjami stanowymi. W czasie wydarzeń rewolucyjnych w Królestwie Polskim (1905-1907), które były walką o prawa robotnicze, ale też walką z zaborcami: rosyjskim i pruskim, papież Pius X ogłosił list wzywający do spokoju i poszanowania władzy, co wzburzyło Polaków. Arcybiskup lwowski obrządku ormiańskiego Józef Teodorowicz doprowadził do powstania w Watykanie zespołu do spraw polskich, w którego skład wszedł ks. A. Sapieha. Po wybuchu strajków szkolnych w Wielkopolsce i na Pomorzu ks. A. Sapieha zdał relację z ich przyczyn papieżowi. I ten zmienił swój stosunek do Polaków. Efektem tego był fakt, iż abp F. Stablewski wbrew władzom pruskim zalecił katechetom naukę religii w języku polskim. W służbie watykańskiej ks. Adam Sapieha uczestniczył w misjach do Petersburga – obsadzanie wakansów stolic biskupich i do Polski, doprowadzając do konferencji biskupów metropolii warszawskiej. Sprzeciwiał się podziałowi biskupstwa lubelskiego przez nieprzychylnego Polakom nuncjusza. Jako sekretarz brał udział w pracach watykańskiej komisji ds. prawa kanonicznego. W 1911 r. zorganizował w Rzymie polskie biuro prasowe. Po śmierci biskupa Jana Puzyny austriacka Rada Państwa przyjęła na wniosek abp. Józefa Bilczewskiego kandydaturę ks. Adama Sapiehy na biskupstwo krakowskie. W XI 1911 r. cesarz Franciszek Józef mianował go biskupem ordynariuszem krakowskim. 17 XII Pius X udzielił mu w Bazylice św. Piotra sakry biskupiej. W dniu 3 marca 1912 r. bp A. Sapieha odbył ingres do katedry wawelskiej. Następnie po wydanym przyjęciu, też dla ludzi ubogich, skierował dwa listy pasterskie, wzywające do zachowania jedności w wierze i miłości ojczyzny oraz postulujące potrzebę tworzenia organizacji robotniczych zgodnych z prawem Bożym i moralnością chrześcijańską. Nawiązał do katolickiej nauki społecznej, zawartej w encyklice „Rerum novarum”. W tym czasie diecezja krakowska podlegała bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. A. Sapieha nadał oprawę historyczną 300. rocznicy śmierci Piotra Skargi i 50 rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Odwiedzał robotników, górników i tworzył parafialne komitety pomocy ubogim. W latach 1913-1914 zorganizował kursy pracy społecznej i wykłady z zakresu katolickiej nauki społecznej. Uporządkował sprawy kadrowe na wydziale teologicznym UJ i seminarium duchownym. Z biskupami galicyjskimi przeciwstawił się planom ograniczenia wolności politycznej i społecznej Polaków. W poglądach zbliżał się do narodowców (Centralny Komitet Narodowy) i Ligi Narodowej.

Po wybuchu I wojny światowej 2 VIII 1914 r. wydał odezwę do duchowieństwa wzywającą do spokoju, normalnej pracy i tworzenia gminnych komitetów pomocy. Zadbał o duszpasterstwo wojskowe, odwiedzał rannych w szpitalach. W styczniu 1915 r. powołał Centralny Komitet Opieki dla Uchodźców z Galicji. Walki na froncie wschodnim rosyjsko-austriackim przyniosły ogrom zniszczeń. W Boże Narodzenie wystąpił z orędziem do Polaków i Kościoła o pomoc ofiarom wojny. 21 XI 1915 r. zorganizował w kościołach zbiórkę funduszy na pomoc poszkodowanym przez wojnę. Powołał i zorganizował w tym roku Książęco-Biskupi Komitet Pomocy dla Dotkniętych Klęską Wojny, podzielony na sekcje. I tak sekcja sanitarna zaszczepiła przeciw epidemiom 2,5 mln osób. Działania te przyniosły mu wdzięczność ludności polskiej. Mimo krytyki z lewa i prawa, stał ponad politycznymi podziałami, skupiając się na działalności charytatywnej. Zgodnie z tradycją miejsca, nie zgodził się na pochowanie w katedrze Henryka Sienkiewicza, czym wywołał nieprzychylne opinie wielu działaczy. W placówkach KBK leczyło się 2 tys. rannych i chorych. W styczniu 1918 r. interweniował u cesarza Karola I w sprawie organizacji żywności na obszarze Galicji. Komitet zakończył działalność 21 XI 1918 r., przekazując kolumny sanitarne i zakłady lecznicze władzom niepodległej już Polski. Wcześniej 3 XI tego roku odprawił uroczyste nabożeństwo „z okazji powstania Polski”.

W II Rzeczypospolitej bp A. Sapieha zaangażował się przeciw hierarchii niemieckiej na Śląsku na terenach plebiscytowych (1921 r.), która zakazywała włączać się w popieranie polskiej racji stanu. Dzięki temu z biskupem Józefem Teodorowiczem papież Benedykt XV dopuścił polskich duchownych do akcji plebiscytowych poza Kościołami. Biskup A. Sapieha po wyborze nuncjusza w Polsce Achille Rattiego na papieża (Pius XI) wziął wraz z kard. A. Kakowskim i prymasem E. Dalborem w żmudnych negocjacjach dotyczących zmian konkordatu między Polską a Stolicą Apostolską. Był zwolennikiem ustalenia stosunków Kościoła katolickiego z państwem zgodnie z prawem krajowym, uważając, że negocjowany konkordat pod naciskiem zmieniających się rządów nie zabezpieczy należycie praw Kościoła i wierzących katolików w Polsce. Ostatecznie dokument ten został podpisany 10 II 1925 r. i ratyfikowany 2 VI 1925 r. Pozytywne w nim było uznanie granic Polski, utworzenie metropolii wileńskiej i objęcie Wolnego Miasta Gdańska nuncjaturą w Polsce (ostatecznie granice Polski zostały uznane w 1923 r.).

Po odzyskaniu niepodległości i zmianach terytorium Polski zaszła konieczność reorganizacji struktury administracyjnej Kościoła. Episkopat Polski na sesji w VIII 1919 r. podjął pracę w tym zakresie – ich koordynatorem został bp podlaski Henryk Przeździecki. Bp A. Sapieha przewidywał istnienie trzech metropolii (prowincji): w Gnieźnie, Warszawie i Lwowie. Projekt jego przewidywał terytorialne powiązanie najbliższych diecezji z metropoliami, utworzenie 7 nowych i przywrócenie diecezji łuckiej. Chodziło mu o integrację ziem z 3 lub 2 zaborów. Odpowiadał on większości biskupów. Zasugerowano unię personalną Gniezno – Poznań i tam prymasostwo. Po różnych dyskusjach ostatecznie Episkopat Polski ustanowił 5 archidiecezji (metropolii), dodając wileńską i krakowską. Na sesji plenarnej Episkopatu Polski w lipcu 1924 r. w Częstochowie przyjęto, że Kraków stanie się metropolią z diecezjami-sufraganiami – tarnowsko-kielecką, częstochowską i śląską (katowicką). Wpisano to do konkordatu. Nową archidiecezję krakowską ustanowił Pius XI bullą „Vixdum Poloniae unitas” z 28 X 1925 r., a 14 XII mianował bpa A. Sapiehę arcybiskupem-metropolitą. Odbył on też ingres do katedry wawelskiej 17 I 1926 r. Pojawiał się też problem prymasostwa.

W I Rzeczypospolitej tradycyjnie był abp gnieźnieński, ale od 1818 r. istniał prymas Królestwa Polskiego. Po śmierci kard. E. Dalbora Watykan mianował prymasem i arcybiskupem gnieźnieńsko-poznańskim Augusta Hlonda. W 1927 r. otrzymał on też nominację kardynalską. Abp A. Sapieha i kard. A. Hlond znali się wcześniej i współdziałali w sprawach placówek kościelnych za granicą, edukacji katolickiej, ochronek i katechetów w szkołach. Abp A. Sapieha przeciwstawiał się planom władz dotyczącym wprowadzenia koedukacji w szkołach oraz antykościelnym poczynaniom komunizującego ZNP. Obaj odnosili się krytycznie do zamachu majowego w 1926 r. Abp A. Sapieha dystansował się do partii politycznych, ale w latach 30. przejawiał sympatię do Stronnictwa Pracy. Nie chciał być wciągany w spory i rozgrywki partyjne, tak częste zwłaszcza w latach 20., 30. W XI 1932 r. abp A. Sapieha został przewodniczącym komisji szkolnej Episkopatu Polski. Komisja ta uważała, że w sprawach moralnych głos Kościoła musi być priorytetowy i przeciwstawiał się ingerencji władz w programy katechizacji i umniejszania roli katechetów w szkołach.

Marszałek J. Piłsudski zmarł 12 maja 1935 r., sugerując w testamencie swój pochówek na Wawelu. Na takie rozwiązanie naciskały mocno władze i wiele grup społecznych. Abp A. Sapieha zgodził się na umieszczenie trumny tymczasowo na 2 lata w kaplicy św. Leonarda, ale uważał, że ostatecznie powinien spocząć w nowo wybudowanej krypcie pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Motywował to zakłóceniem powagi kościoła przez tłumy odwiedzających, złym stanem trumny i wilgocią miejsca orz tradycją dopuszczającą do pochówku w świątyni duchownych lub koronowanych panujących i ich rodziny. Wobec zwlekania władz zarządził przeniesienie trumny w nocy z 23/24 VI 1937 r. Wywołało to protesty rządowe i społeczne. W tzw. kryzys wawelski zaangażowany był Kościół, rząd, Sejm, prezydent, opinia publiczna, organizacje itd.

Wobec takiego nacisku wyjaśnił swe motywy prezydentowi I. Mościckiemu i de facto i przeprosił za takie posunięcie, kończąc konflikt 20 VII 1937 r. Stolica Apostolska uznała, że w takich sprawach powinno nastąpić porozumienie między metropolitą a prezydentem. Zbliżała się wojna. Abp A. Sapieha przybył na kurację w Bawarii i obserwował z bliska poczynania nazistów. W lutym 1939 r. wystąpił do Piusa XI z prośbą o zwolnienie go z funkcji metropolity, motywując to stanem zdrowia. Ponieważ papież zmarł, sprawę przedstawił nowemu już Piusowi XII. Jednak w maju, widząc zagrożenie wojną, odwołał swą prośbę, uznając, że winien pozostać na posterunku.

Po napaści Niemiec 1 IX 1939 r. abp A. Sapieha ogłosił orędzie, wzywając do okazania siły, spokoju, solidarności i ufności w Opatrzność Bożą. Władze ewakuowały się z Krakowa, ale abp pozostał i wezwał duchowieństwo do tego samego. 4 IX 1939 r. powstał w mieście Obywatelski Komitet Pomocy, działający aż do czerwca 1940 r. Zajmował się pomocą dla wysiedlonych przez okupanta i uchodźców wojennych,  zbierał fundusze i dary rzeczowe. 6 września Niemcy wkroczyli do Krakowa i zakazali działań wszelkim organizacjom z wyjątkiem Kościoła. W liście pasterskim 7 X 1939 abp A. Sapieha żądał od duchowieństwa zakładania komitetów pomocy poszkodowanym w wojnie. Obywatelski Komitet Pomocy zdołał pomóc 50 tys. osób. W połowie 1940 r. powstała Rada Główna Opiekuńcza z hr. Adamem Ronikierem jako prezesem, która była akceptowana przez okupanta i objęła teren Generalnej Guberni powstałej 26 X 1939 r. Gubernatorem został Hans Frank. W listopadzie aresztowano profesorów i pracowników UJ. Okupanci uznawali, że Kościół stanowi oparcie dla duszy polskiej. W marcu 1940 r. sam Frank wyznał, iż Pani Jasnogórska jest światłem dla Polaków, a katolicyzm jest nie tylko wyznaniem, ale źródłem ich życia. W relacjach z arcybiskupem traktował go instrumentalnie, co spotykało się ze sprzeciwem A. Sapiehy. Od początku był nieugięty – odmówił spotkania z gubernatorem w kwietniu 1940 r. Interweniował w sprawie aresztowanych profesorów i w sprawach seminariów duchownych. Arcybiskup słał noty protestacyjne do rządu Rzeszy. Był w tajnych kontaktach z Watykanem. Pius XII 31 VI 1943 r. wygłosił orędzie broniące Polaków i podkreślające ich zasługi w ciągu wieków dla chrześcijaństwa. A. Sapieha nakazał wydawać metryki chrztu prześladowanym Żydom. W XI 1942 r. wysłał do H. Franka memoriał protestujący przeciwko stosowaniu odpowiedzialności zbiorowej, wysiedleniom i łapankom. Nie zgodził się na wydanie archiwum metropolitarnego Niemcom. Osobiście abp spotkał się z Frankiem 5 IV 1944 r., gdy gubernator chciał go nakłonić do wspólnej akcji przeciw bolszewikom. Abp zdecydowanie odmówił, a w lipcu tego samego roku znów wystąpił o zwolnienie Polaków z obozów i więzień. W sierpniu 1944 r. zabiegał u władz wojskowych, by uznały Kraków za miasto otwarte. Przeciwstawiał się wysyłaniu Polaków na roboty do Niemiec. Pisał listy świąteczne do nich, podnosząc ich na duchu. W czasie całej okupacji utrzymywał kontakty przez zaufanych księży z polskim podziemiem: Delegaturą Rządu na Kraj, okręgami i dowództwem SZP, ZWZ i AK.                                                             

Po zakończeniu wojny abp krakowski był powszechnie uznawany w Polsce za najwyższy autorytet moralny i narodowy. Dlatego też zachodni alianci, prowadząc rozmowy z Rosjanami, chcieli, by wszedł on w skład Komisji Prezydialnej Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Również polskie władze komunistyczne (rząd lubelski) chciały wykorzystać jego pozycję. W tym celu w I 1945 r. spotkał się z nim prezydent miasta A. Fiderkiewicz, a 17 III marszałek M. Rola-Żymierski. Zaraz po tym 24 III ukazał się „Tygodnik Powszechny” jako pismo Kurii Metropolitalnej. Władze komunistyczne osiągnęły tu pewien sukces, gdyż abp A. Sapieha wziął udział w bankiecie, gdzie mówił o zasadach demokracji – co świadczyło o pewnej ugodowości Kościoła. Ale też władze do 1949 r. nie atakowały Kościoła i dóbr kościelnych. Nie zamierzały zrezygnować z programu ateizacji społeczeństwa.

25 VIII 1945 r. Konferencja Episkopatu Polski pod przewodnictwem abp. Sapiehy na Jasnej Górze zapoznała się ze stratami Kościoła i narodu wynikłymi z okupacji i powołała Krajową Centralę Caritas, dla prowadzenia akcji charytatywnych. W liście pasterskim abp wzywał wiernych do rozwagi, przypominał naukę społeczną Kościoła i podkreślał, że w życiu publicznym powinna obowiązywać prawda, sprawiedliwość i moralność chrześcijańska – był to ostatni list, jaki przesłał Episkopat Polski, gdyż prymas Polski kard. A Hlond wrócił 20 VII 1945 r. do kraju z pełnomocnictwem tworzenia nowej administracji kościelnej na ziemiach polskich. 18 II 1946 r. papież Pius XII mianował abp. Sapiehę kardynałem. Na uroczystościach 22 II w Rzymie była delegacja żołnierzy II Korpusu z gen. Andersem i amb. polskim K. Papée. Zebrani owacyjnie witali kard. A. Sapiehę. Rozmawiano też o propozycjach dotyczących TRJN. Lecz kardynał był powściągliwy, licząc na zmianę sytuacji międzynarodowej, czyli wybuch nowej wojny światowej między aliantami a ZSRR. We wrześniu 1945 r. komunistyczna Rada Ministrów jednostronnie wypowiedziała konkordat, powołując się na nominacje biskupów niemieckich w diecezji chełmińskiej i gdańskiej. Nastąpiło to po mianowaniu przez prymasa Hlonda administratorów dla diecezji warmińskiej, lubuskiej, śląsko-opolskiej, dolnośląskiej i gdańskiej. Zerwanie nie służyło więc polskiej racji stanu. We wrześniu 1946 r. zachodni alianci uznali ziemie zachodnie i północne jako tymczasowo oddane Polsce i ZSRR do czasu pełnego traktatu pokojowego (do którego nigdy nie doszło). Komunistyczny prezydent Bolesław Bierut wobec Episkopatu Polski wyraził nadzieję na zawiązanie nowego konkordatu. Ale rozmowy z władzami państwowymi utknęły w martwym punkcie. Rząd zaś dążył do zaostrzenia stosunków. Odezwa Episkopatu Polski z IX 1947 r. omawiająca trudności Kościoła i przeszkody czynione ze strony władz uznana była za antypaństwową. Od początku 1948 r. ataki władz nasiliły się wobec placówek dydaktycznych i wychowawczych Kościoła. Postanowiono oddziaływać na młodzież. Po liście Piusa XII w sprawie opieki duszpasterskiej nad wysiedlonymi Niemcami, władze uznały, że papież sprzeciwia się przyłączeniu tzw. Ziem Odzyskanych do Polski i rozpoczęły nagonkę antypapieską. Nie pomogły wyjaśnienia kard. Sapiehy ani artykuły w prasie katolickiej.

25 V 1948 r. prymas A. Hlond wystosował orędzie do ludności katolickiej Ziem Odzyskanych, rozwiewające wątpliwości co do granic zachodnich Polski, zasadności odszkodowań przez Niemcy i wzywające do wyrzeczenia się wzajemnej nienawiści narodów. Kard. A. Sapieha, rozmawiając w Watykanie o antypapieskim nastawieniu rządu, nie uzyskał oficjalnego uznania oficjalnych granic Polski przez Watykan. Rząd zamykał kolejne szkoły katolickie, przeciwko czemu protestowali obaj kardynałowie. Episkopat Polski listem pasterskim apelował do młodzieży o nienarażanie życia i nieszafowanie krwią. 22 X 1948 r. zmarł prymas A. Hlond. Kierownictwo Episkopatu Polski do lutego 1949 r. objął kard. A. Sapieha. Wtedy to prymasem i metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim został mianowany bp lubelski ks. Stefan Wyszyński. Po Kongresie Zjednoczeniowym PPR i PPS w grudniu 1948 r. kard. A. Sapieha wysłał do władz memoriał w sprawie szykan katolików  szkołach, agresywnej ateizacji przez ZMP, likwidacji kapelanów, likwidacji prasy katolickiej i ataków na Kościół w prasie i radiu. Władze chciały poróżnić prymasa S. Wyszyńskiego z kard. A. Sapiehą. Władze oskarżyły Episkopat o unikanie porozumienia z rządem. Po różnych konsultacjach 26 VII 1949 r. powołano komisję mieszaną kościelno-biskupią (Z. Choromański, T. Zakrzewski, M. Klepacz) i rządową (Wł. Wolski, E. Ochab i Fr. Mazur). Komisja ta 14 IV 1950 r. podpisała porozumienie regulujące główne sporne sprawy. Zostało ono wymuszone przez komunistów po represjach wobec placówek Caritasu. Wiosną tę organizację odebrano Kościołowi i powołano świeckie, państwowe Zrzeszenie Katolików „Caritas”, oskarżając poprzedniczkę o defraudację i zdominowanie jej przez żywioły nienawidzące Polski Ludowej. Dnia 16 II 1950 r. kardynałowie S. Wyszyński i A. Sapieha odpowiedzieli memoriałem, a J. Cyrankiewicz groził represjami. Wobec aresztowania bpa J. Kowalskiego z Pelplina, kard. A. Sapieha liczył się z podobnym postępowaniem. W dniu 6 III 1950 r. wydał oświadczenie, stwierdzające, że w wypadku aresztowania wszelkie jego wypowiedzi nie będą ważne, jako że nie będą wolne. W czasie swego kolejnego pobytu w Rzymie musiał się wytłumaczyć z porozumienia z komunistami i jego koniecznościami.  Także w IV 1951 r. prymas Wyszyński musiał to w długich rozmowach wyjaśnić, aby uzyskać akceptację Stolicy Apostolskiej.

Złożony chorobą kard. A. Sapieha zmarł w Krakowie 23 VII 1951 r. Odezwał się dzwon Zygmunta. Uroczystości pogrzebowe 25-28 lipca były manifestacją poparcia i wdzięczności społeczeństwa dla dzieła Księcia Niezłomnego.

Tłumy ludzi, duchowieństwa, cały episkopat towarzyszyły trumnie do wawelskiej katedry, a prymas Stefan Wyszyński podkreślał jego zasługi dla Kościoła i Polski.

Antykościelna polityka władz przybrała na sile mimo porozumienia z Kościołem. Aresztowanie bp. Kaczmarka, proces Kurii Krakowskiej, gdzie UB robiło rewizję (czego nie ośmielili się zrobić hitlerowcy) były pośmiertnym uderzeniem w  pamięć kard. A. Sapiehy, a w końcu aresztowanie prymasa rozpoczęło kolejny etap walki komunistów z religią i Kościołem w  Polsce.

Kardynał był człowiekiem wielkiego formatu, rządnym, samodzielnym w sądach. Nie był politykiem, w swoich poglądach blisko mu było do ruchów narodowych i chadecji. Nie narażał autorytetu Kościoła. Był wybitnym mężem Kościoła, wiernym papiestwu, troskliwym ojcem diecezji i metropolii. Bliskim ludziom potrzebującym pomocy. Jego patriotyzm był nacechowany heroizmem w latach okupacji niemieckiej i walki komunistów z Kościołem. Był społecznikiem w duchu „Rerum novarum”. Stał się symbolem niezłomności, a przez całe swe życie wypracował sobie wielki autorytet wśród Polaków.

 


 

Źródła:
1. Książę Niezłomny kard. A. Sapieha.
2. Michał Rożek, Kardynał Sapieha.  
3. Tomasz Pawlikowski, Kardynał Sapieha.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

zloty motocyklowe