Daniel Jerzy Żyżniewski - Zaklinanie oddechu

I

Spotkam się
ze sobą
w noc bezsilności

stare fortepiany
marzenia
zaklinanie oddechu

ballada g - moll
dwudziesty trzeci opus wyczekiwania

- myśl –

w biegu po dźwięk
dźwiękiem do rana

 

II
W chwili codziennych narodzin
okno drży  

słońce naprzeciw zachodu

czas białego nokturnu

godziny, czuwanie
przymus rzeczywistości

bez snu – we śnie – dzień
siła pozorów
przed kolejnym nocnym spotkaniem

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież