Dariusz Filinger - Elmira w cieniu starego dębu (Anno domino 1307)

Nie przynoś mi kwiatów dziewczynko jeszcze -
zwiędną do mojego pogrzebu
muszę nadal mieszkać w cieniu drzewa

Koń powłóczy tylnią nogą moja kolczuga
jest coraz cięższa kończą się zapasy suszonego mięsa
i nie słucham już niczyich rozkazów

Dajesz mi codziennie wodę z zaczarowanego źródła
które pozwala zapomnieć o bitewnym szale
o bólu rozstania i śmierci towarzyszy

Wielki kocioł - ulubiony bęben diabła
odezwał się upiornym tonem uderzeń
stu mangonelli i trebuszy
Mały oddział przedarł się ze zdradzonej Arki
z BIAŁYM CAŁUNEM PRZETRWANIA
przez płonące morze czerwone

Mój miecz o pień oparty być może będzie twój -
on sam wybiera sobie właściciela
odejdę gdy będziesz gotowa unieść go do góry

Gdy nadejdzie czas uśniesz na tarczy w cieniu drzewa
a mój BIAŁY płaszcz zniszczony choć z najlepszej wełny
ochroni cię przed zimnem i złym spojrzeniem tchórzy

Tylko ty mała Księżniczko Murcji znasz przejście
od murów zewnętrznych zamku do sypialni władcy
który pozbawił cię ojca i matki

Miecz krzyżowców będzie walczył za ciebie
nauczy cię wszystkiego co potrzebne –
on zwycięża zawsze w słusznej sprawie

Nie bój się - tajemne przejście zaprowadzi cię
do komnaty bestii która straciła czujność
opita bogactwem, władzą i krwią niewinnych

Teraz musisz czuwać jak nocne zwierzę
zanim nie zasiądziesz na wysokim krześle
w swoim księstwie które dołączy do KRÓLESTWA BIELI

Twoje łzy spadają na ziemię wielkie jak nasiona dębu
 ...nie przynoś mi kwiatów dziewczynko jeszcze...
(podziękujesz wznosząc toast z najdroższego wina
za tych co musieli odejść)

                                                  30.03.2017

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

zloty motocyklowe