Odwiedza nas 239 gości oraz 0 użytkowników.

Dzień zaczął się od bólu w piersi. Ból zgiął Marka wpół i odebrał mu siłę na podniesienie się do pozycji pionowej. Położył się więc ponownie na łóżku z podkurczonymi nogami i rozcierając pierś lewą ręką, prawą odszukał w kieszeni marynarki wiszącej na krześle dozownik z nitrogliceryną w aerozolu. Zbliżył ją do otwartych ust i nacisnął krótko dwukrotnie; w oczach zrobiło się jaśniej i znów doznał tego znajomego uczucia uwolnienia klatki piersiowej z krępującego oddech ucisku.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org